Skocz do zawartości

Dylemat - kupić nowy czy usprawniać stary?


Viprix

Rekomendowane odpowiedzi

Witam jestem tu nowy, więc proszę o wyrozumiałość co do tego postu

Piszę ten post gdyż mam dylemat, Posiadam rower trekkingowy SCOUT mniej więcej z 2000 roku z ramą stalową, hamulcami typu cantilever, bez amortyzatora i jest w stanie jakim jest, mam co do niego pewien dylemat czy kupić nowy rower czy zainwestować i doprowadzić obecny do stanu dobrego i dać mu drugą młodość, czuje sentyment do tego roweru ale to w jakim jest obecnie stanie przyprawia o zawrót głowy m.in przerzutki, zębatki,  koła i hamulce są raczej do wymiany

Mam nadzieje, że rozwiejecie moje wątpliwości i doradzicie ewentualnie jak można usprawnić go

Pozdrawiam Viprix :)

Odnośnik do komentarza

Wszystko zalezy co chcesz dalej robic jak jezdzic gdzie jezdzic ile km robic . jak maja to byc niedzielne przejazdzki to moze trzeba zainwestowac pare zl i cieszc sie rowerkiem do ktorego jak piszesz masz sentyment. Ale jak to maja byc pozdroze z sakwami i wiele km . to moze warto juz policzyc inwestycje w satry rower a zakup nowego 

Odnośnik do komentarza

Ciężko będzie doradzić co powinieneś zrobić i to bez względu jak ten rower obecnie wygląda. Są tacy, którzy mają ta duży sentyment do roweru, że wolą w iego wpakowac pieniądze byleby się go nie pozbywać. Inni podchodzą ekonomicznie. Na olx.pl znalazłem kilka rowerów SCOUT trekkingowych i właściciele żądają za nie między 140-250 zł. To w zasadzie jest zdecydowanie mniej niż zakup chociażby samej korby. Jeśli wolisz zostać przy używanym to może zamiast kupować nowe cześci,bo jak podejrzewam może się okazać, ze większość będzie do wymiany, to lepiej kupić używany z ogłoszenia i ewentualnie z dwóch zrobić jeden? Pozostąłą cześc pieniedzy możesz zacząć odkładać na kupkę i po jakimś czasie zainwetsować w całkiem nowy rower :)

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Andrzej Sawicki

Być może da się go wyczyścić, nasmarować i jeździć, wtedy jak najbardziej. Nawet gdyby wymagał wymiany drobiazgów typu łożysko, łańcuch czy linka, to wciąż wyjdzie niedrogo. Jeżeli poszła któraś większa część, może się nie opłacać. Podobnie może być z oponami, które po nastu latach mogą być do wymiany razem z dętkami z powodu starzenia się gumy. Zaprowadziłbym do sklepu rowerowego i zapytał, jak oceniają koszt doprowadzenia do sensownego stanu.

Odnośnik do komentarza

Bez zdjęć i szczegółowego opisu co byś chciał i jak chcesz użytkować rower, to raczej nikt Ci za bardzo nie pomoże. Jasnowidzami nie jesteśmy. 
Sam remontowałem swojego "dziadka" po blisko dziesięciu latach leżakowania w wilgotnej piwnicy, ale Tejot już tak ma, że lubi dłubać. Zabawa kosztowała mnie w sumie około 800 zł (nie licząc roboczogodzin) ale nie spinałem się na jakieś wypaśne klamoty, koła kandsa (zmiana wolnobiegu na kasetę), osprzęt shimano altus i korba na kwadrat. Czeka mnie jeszcze malowanie ramy, ale to też zrobię własnym sumptem (koszt materiałów około 200 zł). 
Jeśli na ramie nie ma mocnej korozji to można o remoncie pomyśleć, pytanie co i za ile i czy będzie się chciało.
Youngtimery mają swój urok ;) 

Odnośnik do komentarza
3 godziny temu, Franz Mauer napisał:

Ciężko będzie doradzić co powinieneś zrobić i to bez względu jak ten rower obecnie wygląda. Są tacy, którzy mają ta duży sentyment do roweru, że wolą w iego wpakowac pieniądze byleby się go nie pozbywać. Inni podchodzą ekonomicznie. Na olx.pl znalazłem kilka rowerów SCOUT trekkingowych i właściciele żądają za nie między 140-250 zł. To w zasadzie jest zdecydowanie mniej niż zakup chociażby samej korby. Jeśli wolisz zostać przy używanym to może zamiast kupować nowe cześci,bo jak podejrzewam może się okazać, ze większość będzie do wymiany, to lepiej kupić używany z ogłoszenia i ewentualnie z dwóch zrobić jeden? Pozostąłą cześc pieniedzy możesz zacząć odkładać na kupkę i po jakimś czasie zainwetsować w całkiem nowy rower :)

Będąc w weekend na zawodach widziałem ludzi ze stara stalową rama na kołach 26 ale o dziwo mieli osprzęt xt/xtr co mnie zdziwiło że ktoś inwestuje w taki sprzęt. Widocznie jak wspomniałeś sentyment. 

Ja osobiście również miałem taki problem i w sumie mam do teraz z tym że mam rower z tamtego roku. Do tej pory nie wiem czy inwestować w niego pod względem rajdów ma koła 27,5 i coś czuję że na 29 byłoby lepiej ale to tylko moje odczucie. Z drugiej strony stoi przede mną chęć zmniejszenia wagi do 10-11kg :D

Odnośnik do komentarza
Andrzej Sawicki
2 godziny temu, ByQ94 napisał:

Będąc w weekend na zawodach widziałem ludzi ze stara stalową rama na kołach 26 ale o dziwo mieli osprzęt xt/xtr co mnie zdziwiło że ktoś inwestuje w taki sprzęt. Widocznie jak wspomniałeś sentyment.

Nowy osprzęt, czy może dobrze traktowany oryginalny? Bo wiesz, XT to jest na moim 11-letnim zabytku. Tak przyszło z fabryki...

Odnośnik do komentarza

Ok więc

Przeznaczenie roweru to jazda w mieście, po lesie i szosach ale w celach rekreacyjnych i wrzucam zdjęcia roweru

 

Generalnie w planach mam usunięcie kosza i wymiana kierownicy tylko mam pytanie czy da się kupić widły stalowe z amortyzatorami czy nie ma sensu w to iść

DSC_0029.JPG DSC_0028.JPG DSC_0027.JPG DSC_0026.JPG DSC_0025.JPG DSC_0024.JPG DSC_0023.JPG DSC_0022.JPG
Odnośnik do komentarza
Dnia 5.06.2017 o 18:34, Viprix napisał:

Ok więc

Przeznaczenie roweru to jazda w mieście, po lesie i szosach ale w celach rekreacyjnych i wrzucam zdjęcia roweru

 

Generalnie w planach mam usunięcie kosza i wymiana kierownicy tylko mam pytanie czy da się kupić widły stalowe z amortyzatorami czy nie ma sensu w to iść

DSC_0029.JPG DSC_0028.JPG DSC_0027.JPG DSC_0026.JPG DSC_0025.JPG DSC_0024.JPG DSC_0023.JPG DSC_0022.JPG

Wszystko zależy ile jesteś w stanie wydać. Druga sprawa, to każdy ma inne podejście do tematu. Zaczynając od ludzi, którzy się pewnie śmieją z takich jak ja co kupują rowery za 2-3tyś, bo sami śmigają na sprzęcie za 7k a kończąc na tych którzy przeglądając gazetki promocyjne z Tesco, twierdzą że jesteś rozrzutny, kupując rower nowy za 1300zł, skoro w tesco jest za 349,99zł..

Dlatego pytania na zasadzie, czy warto, są takie na które trzeba sobie samemu odpowiedzieć.

Jeśli Cię stać to oczywiście że warto.. wywalić obecny rower na złom i kupić nowy. Nowy rower pokochasz taj szybko, że po starym nie zostanie żaden obraz w głowie. Oczywiście piszę o rowerze, a nie o żonie ;D Stara żona może jest stara i wkurza, ale jest i robi obiadki ;)

Ile trzeba wydać na nowy? 

Ja mam 26lat i kupiłem rower crossowy(trekking bez dodatkowego balastu) za 2700 i wlożyłem na starcie w niego parę setek. Wywaliłem amor i kupiłem sztywny widelec, rogi, pedały spd, opony szosowe.. i tak kasa leci. 

Mój tata jest po 60tce i przeleciał ostatnio przez kierownice,, co zakończyło się obiciami i pękniętą kością. Doradziłem mu że czas zmienić rower, bo obecny odziedziczył po mnie, a rozmiarowo za duży. On mając dużo (z naciskiem na dużo) więcej kasy ode mnie, ale on sobie nie wyobraża kupna roweru za 1500zł, a co dopieor za 2700, a gdzie tak do 5k. Hehe

W każdym razie każdy ma inne zdanie na ten temat, więc napisz jakie jest Twoje ?

Odnośnik do komentarza

Chyba podjąłem decyzje, może nie jest ani mądra ani ekonomiczna, ale pozostanę przy obecnym rowerze lecz wszystko poza ramą i widelcem pójdzie do wymiany, chciałbym zmieścić się w 1500zł robiąc to ale myślę, że dam radę, wiele przeszedłem z tym rowerem i wiem, że drzemie w nim potencjał na bycie solidną maszyną.

Dziękuję za miłe przyjcie i rady :)

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza
1 godzinę temu, Viprix napisał:

Chyba podjąłem decyzje, może nie jest ani mądra ani ekonomiczna

Łohoho no to rzeczywiście masz racje.

To nie będzie mądra decyzja ;)

Kup sobie lepiej spartacusa kross 4, albo lazaro v3 czy kand maestro i ciesz się przyzwoitym rowerem, który Ci długo posłuży.

Na innym forumfacet kupił spartakusa crossa 4.0 i zamienił amor na sztywny i korbę kwadrat na korbę z zewnętrznymi łożysksmi alivio  i zapłacił 1550zl w sklepie ininitibike. Zostaeiając amor, chyba ta sama cena, ale warto zapłacić te 1500zł i mieć przyzwoity rower na grupie alivio 9s

https://zapodaj.net/0b36e1bf9010f.jpg.html

 

Odnośnik do komentarza
Wszystko zależy ile jesteś w stanie wydać. Druga sprawa, to każdy ma inne podejście do tematu. Zaczynając od ludzi, którzy się pewnie śmieją z takich jak ja co kupują rowery za 2-3tyś, bo sami śmigają na sprzęcie za 7k a kończąc na tych którzy przeglądając gazetki promocyjne z Tesco, twierdzą że jesteś rozrzutny, kupując rower nowy za 1300zł, skoro w tesco jest za 349,99zł..
Dlatego pytania na zasadzie, czy warto, są takie na które trzeba sobie samemu odpowiedzieć.
Jeśli Cię stać to oczywiście że warto.. wywalić obecny rower na złom i kupić nowy. Nowy rower pokochasz taj szybko, że po starym nie zostanie żaden obraz w głowie. Oczywiście piszę o rowerze, a nie o żonie ;D Stara żona może jest stara i wkurza, ale jest i robi obiadki
Ile trzeba wydać na nowy? 
Ja mam 26lat i kupiłem rower crossowy(trekking bez dodatkowego balastu) za 2700 i wlożyłem na starcie w niego parę setek. Wywaliłem amor i kupiłem sztywny widelec, rogi, pedały spd, opony szosowe.. i tak kasa leci. 
Mój tata jest po 60tce i przeleciał ostatnio przez kierownice,, co zakończyło się obiciami i pękniętą kością. Doradziłem mu że czas zmienić rower, bo obecny odziedziczył po mnie, a rozmiarowo za duży. On mając dużo (z naciskiem na dużo) więcej kasy ode mnie, ale on sobie nie wyobraża kupna roweru za 1500zł, a co dopieor za 2700, a gdzie tak do 5k. Hehe
W każdym razie każdy ma inne zdanie na ten temat, więc napisz jakie jest Twoje ?

Hej ja kupiłem sobie nowego Rometa Mistral za 900 zł z allegro i możecie mi wierzyć lub nie świetnie się spisuje. Myślę że jeżdżę dość sporo jak na amatora już w tym roku wykręciłem ponad 2600 km.

Rozumiem ludzi którzy mają kasę i wydają ja na rowery za 5 czy 7 tys. Nie zazdroszczę im, ale gratuluję. Mnie na taki wydatek nie stać (ale może kiedyś ) nie znaczy to, że ludzie jeżdżący na budżetowych rowerach są gorszymi kolarzami. Chociaż czasami wstydzę się i coś zapytać na forum np że szukam korby do 300 zł, albo opon do 50 zł.

Liczy się pasja i siła woli. Ja na tym Romusiu wykręcam średnie prędkości ponad 30 km/h na dystansie 60 km. Mój rekord to średnia 37 km/h. Nie piszę tego żeby się chwalić, tylko po to żeby początkujący wiedzieli, że mają dużo możliwości nawet na tanim rowerze.

Polecam oglądać oferty i porównywać geometrię w tańszych rowerach na które nas stać. Ja np szukałem coś na styl roweru szosowego dlatego zdecydowałem się na fitnes, który ma dość zbliżoną geometrię. Ostatnio wymieniłem korbę na 3rz oraz opony. Dodałem lemondka. Polecam!



Także nie załamujcie się i autorowi polecam przemyśleć moje rozwiązanie, bo za 1500 zł to i pewnie fajny zestaw używany by się trafił. Pozdrawiam!




3aa45cb553e3ef8608ef23e40a1d106f.jpg
  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

Czy w 1500 zł z remontem byś się zmieścił trudno powiedzieć, bo dużo zależy od tego jaki napęd byś chciał i co wymagało by wymiany. Rower potencjał ma owszem i doskonale Cię rozumiem, bo sam jestem sentymentalny. Jakiś czas temu składałem rower dla kumpla ojca. Początkowo miał być tylko remont tego co podstawił mi kumpel ale po dłuższym zastanowieniu postanowiłem wykorzystać co się dało z tego grata i złożyć kompletnie "nowy" rower. Prócz części, które miałem (tu sporo zaoszczędziliśmy) dodatkowo w cały projekt włożyliśmy około 700 zł. Rower ów jednak bazuje na nowszych rozwiązaniach konstrukcyjnych. Twój nie ukrywajmy technologicznie nie powala i może faktycznie warto te 1,5 tyś zainwestować w kupno gotowego roweru, który przy tej kwocie nie będzie "powalał na kolana" ale da Ci na pewno większą możliwość przyszłych modyfikacji. Czasem sentyment trzeba zamknąć w piwnicy. Wyczyść go, nasmaruj i jeszcze posłuży ale na poważnie rozważ kupno nowego. Lepiej mieć dwa niż jeden ;) Jeśli jednak uparcie będziesz stal przy remoncie to służę pomocą. 

Edytowane przez Gość
Odnośnik do komentarza
1 godzinę temu, Marti napisał:


Hej ja kupiłem sobie nowego Rometa Mistral za 900 zł z allegro i możecie mi wierzyć lub nie świetnie się spisuje. Myślę że jeżdżę dość sporo jak na amatora już w tym roku wykręciłem ponad 2600 km.

Rozumiem ludzi którzy mają kasę i wydają ja na rowery za 5 czy 7 tys. Nie zazdroszczę im, ale gratuluję. Mnie na taki wydatek nie stać (ale może kiedyś emoji4.png) nie znaczy to, że ludzie jeżdżący na budżetowych rowerach są gorszymi kolarzami. Chociaż czasami wstydzę się i coś zapytać na forum np że szukam korby do 300 zł, albo opon do 50 zł.

Liczy się pasja i siła woli. Ja na tym Romusiu wykręcam średnie prędkości ponad 30 km/h na dystansie 60 km. Mój rekord to średnia 37 km/h. Nie piszę tego żeby się chwalić, tylko po to żeby początkujący wiedzieli, że mają dużo możliwości nawet na tanim rowerze.

Polecam oglądać oferty i porównywać geometrię w tańszych rowerach na które nas stać. Ja np szukałem coś na styl roweru szosowego dlatego zdecydowałem się na fitnes, który ma dość zbliżoną geometrię. Ostatnio wymieniłem korbę na 3rz oraz opony. Dodałem lemondka. Polecam!



Także nie załamujcie się i autorowi polecam przemyśleć moje rozwiązanie, bo za 1500 zł to i pewnie fajny zestaw używany by się trafił. Pozdrawiam!




3aa45cb553e3ef8608ef23e40a1d106f.jpg

Plusik leci dla Ciebie, za pokazanie mi tego roweru, którego wcześniej nie widziałem, a myślę że będzie idealny dla Mojego Ojca. Odpisz mi na PW, bo mam kilka pytan.

Odnośnik do komentarza
1 godzinę temu, Marti napisał:

Rozumiem ludzi którzy mają kasę i wydają ja na rowery za 5 czy 7 tys. Nie zazdroszczę im, ale gratuluję. Mnie na taki wydatek nie stać (ale może kiedyś emoji4.png) nie znaczy to, że ludzie jeżdżący na budżetowych rowerach są gorszymi kolarzami. Chociaż czasami wstydzę się i coś zapytać na forum np że szukam korby do 300 zł, albo opon do 50 zł.

To żaden wstyd. Sam jeżdżę na tańszych, bo nie stać mnie na droższe ;)

Odnośnik do komentarza

Dołączam się do tematu... co za różnica na jakim sprzęcie jeździsz jeśli sprawia Ci to frajdę... ja od około miesiąca postanowiłem reanimowac stary rower i chyba poza carbonowa rama z roku 1999, to wszystko pójdzie nowe między slx, a xt ( aktualna i poprzednia seria)... ciekawe tylko ile to wytrzyma bez serwisu... bo poprzednio 80% było na shimano stx, i podobnej klasy. jedyne z czego jestem zadowolony to że nie rdzewieje... po tylu latach. 

W weekend jadę testować meride za 17k. (nie chwalę sie) i tak się zastanawiał, czy jak powyciagam wszystkie shimano itd elementy to ile ta rama będzie warta z 1000 PLN. (+ceny loga merida) więc co za różnica na czym kto jezdzi...

A i jeszcze ostatnio gostek przyjechać BMW do serwisu z rowerami tej marki (sam mam takiej marki auto ale rower). I po sprzęcie to raczej szału nie było maksymalnie deore, korba na kwadrat... a rowery miały może z 2-3 lata.... więc z czego ta cena 10k za szt.

I tutaj właśnie wychodzi, ktoś kupuje znaczki (nie no co roku musi byc nowy model), inny rozwiązania ( może by kupić uzywke),  jeszcze inny ma wyposażenie rowera w głębokim poważaniu aby tylko 2 koła miał... 

Dodam jeszcze na koniec, że akurat w wyścigach rowerowych nie brałem udziału, ale o crossach i quadach mogę się wypowiedzieć... im nowszy sprzęt tym bardziej nie wytrzymuje obciążeń (psuje się szybko a z każdym rokiem klika % wiecej), bo odchudzanie, a to z miski 59 ml oleju mniej, a to ramę bardziej perforowana (jakby tego było mało że już jest alumniniowa)... itd chyba napięcie o co mi chodzi. jakby shimano nie mogło doprowadzić do perfekcji jednego zestawu dac mu stało niską cenę, z małymi kosztami serwisu. Tylko tu nie ma zarobku, porównuje podzespoły shimano z przed 18 lat i powiem krótko- gniota nie lamiotsa...a dzisiaj ;)

Edytowane przez cidik
Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...