Skocz do zawartości

Drugie życie po ok 18 km


Antyszprycha

Rekomendowane odpowiedzi

Witam Panowie i Panie. Chciałbym opisać Wam zaobserwowaną przeze mnie a co najważniejsze dotyczącą mnie przypadłość. 

Chodzi o to, że podczas jazdy na rowerze po jakiś już kilku kilometrach czuje piekące uda i niestety nie pozwala mi to na komfortowe pedałowanie, ba, na dalsze pedałowanie. Musze odpocząć (nie pedałować) i na nowo. Natomiast po ok 18 km dostaje jakby drugie życie i wtedy nogi pracują ładnie i nie bolą. Rower posiadam od 9 maja tego roku i do tej pory przejechałem ponad 260 km (staram się jeździć regularnie co drugi dzień). Co może być przyczyną takiej przypadłości ? Może należy odpocząć ? Czy przepalić ból ? Sam nie wiem ale jest to naprawdę irytujące bo wiem, że organizm posiada zapas mocy a nogi (czyt. uda odmawiają posłuszeństwa).

Odnośnik do komentarza

Sądzę,że za jakiś czas to minie. Być może jest to nowe doświadczenie dla Twoich mięśni i pracują mocniej. Może też brakować potasu i magnezu. Podczas pracy mięśni wytwarzany jest kwas mlekowy, który daj czasem objawy pieczenia. Spróbuj na początku jazdy jechać spokojniej, aby się lepiej rozgrzać,a dopiero później przejdź do właściwej fazy Twojej jazdy. Po każdej jeździe rozciągnij mięśnie czworogłowe i dwugłowe ud, mięśnie pośladkowe oraz łydek.

7 minut temu, scric napisał:

Zrób bike fitting koniecznie! Miałem tak z nadgarstkami i nie tylko .

Też może byc, ale dziwne jest to że po jakimś czasie jazdy te pieczenie przechodzi...? :/

Odnośnik do komentarza
9 godzin temu, adambike napisał:

Witam Panowie i Panie. Chciałbym opisać Wam zaobserwowaną przeze mnie a co najważniejsze dotyczącą mnie przypadłość. 

Chodzi o to, że podczas jazdy na rowerze po jakiś już kilku kilometrach czuje piekące uda i niestety nie pozwala mi to na komfortowe pedałowanie, ba, na dalsze pedałowanie. Musze odpocząć (nie pedałować) i na nowo. Natomiast po ok 18 km dostaje jakby drugie życie i wtedy nogi pracują ładnie i nie bolą. Rower posiadam od 9 maja tego roku i do tej pory przejechałem ponad 260 km (staram się jeździć regularnie co drugi dzień). Co może być przyczyną takiej przypadłości ? Może należy odpocząć ? Czy przepalić ból ? Sam nie wiem ale jest to naprawdę irytujące bo wiem, że organizm posiada zapas mocy a nogi (czyt. uda odmawiają posłuszeństwa).

Ja mialem przez długi okres kryzys na 7km  i myślę że było to czysto fizjologiczne . 

Odnośnik do komentarza

Miałem identycznie na początku przygody z rowerem. Ale po przejechaniu lacznie 500-700 km w sezonie zdecydowanie polepszyła się forma i analogiczny ból i problem znikł.
W moim przypadku bardzo podobne symptomy to był po prostu brak wytrenowania i mięśnie za każdym razem potrzebowały się rozgrzać i przyzwyczaić a ja dodatkowo zaczynałem od razu dość ostro zamiast wolno i spokojnie i musiałem po kilkunastu km mieć przerwę kilkuminutowa a potem juz sie jechalo dużo dużo lepiej.

Odnośnik do komentarza
  • Administrator
Dnia 4.06.2017 o 20:53, adambike napisał:

Rower posiadam od 9 maja tego roku i do tej pory przejechałem ponad 260

Jazda na rowerze jest dla twojego organizmu nowego rodzaju doświadczeniem. Jeżeli ból mija to dobrze. Najwyraźniej dobra rozgrzewka daje rezultaty. Oczywiście przeanalizuj swoją kadencję i obciążenie z jakim rozpoczynasz jazdy a także pozycję na rowerze. Kadencja nie powinna być zbyt niska czyli znacznie poniżej 80 obrotów na minutę i nie jest zbyt ostro od początku treningów. 

Odnośnik do komentarza
Witam Panowie i Panie. Chciałbym opisać Wam zaobserwowaną przeze mnie a co najważniejsze dotyczącą mnie przypadłość. 
Chodzi o to, że podczas jazdy na rowerze po jakiś już kilku kilometrach czuje piekące uda i niestety nie pozwala mi to na komfortowe pedałowanie, ba, na dalsze pedałowanie. Musze odpocząć (nie pedałować) i na nowo. Natomiast po ok 18 km dostaje jakby drugie życie i wtedy nogi pracują ładnie i nie bolą. Rower posiadam od 9 maja tego roku i do tej pory przejechałem ponad 260 km (staram się jeździć regularnie co drugi dzień). Co może być przyczyną takiej przypadłości ? Może należy odpocząć ? Czy przepalić ból ? Sam nie wiem ale jest to naprawdę irytujące bo wiem, że organizm posiada zapas mocy a nogi (czyt. uda odmawiają posłuszeństwa).

Nie jesteś wytrenowany i tyle w temacie. A za to że po 18km czujesz się już okej odpowiadają prawdopodobnie endorfiny ? Mam podobnie w okresie przygotowawczym kiedy zaczynam biegać. 10-ty kilometr jest dla mnie prawie nie do zdobycia ale suma przebiegniętych wynosi 20km.
Odnośnik do komentarza

Odgrzaliscie kotleta ale spoko już po sprawie. Problem z piekącym udami ustał już dawno. Pewnie rzeczywiście była to wina nie wytrenowania i czegoś nowego.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro

Odnośnik do komentarza

Odkąd jeżdżę większą uwagę przykładając do odpowiednio wysokiej kadencji a nie siły jaką wkładam w kręcenie problem zmęczenia nóg praktycznie zanikł na dystansach jakie pokonuje. Gdy czujesz, że nogi słabną zrzuć na niższy bieg i jedz dalej. Lepiej kręcić szybciej na niższym biegu niżeli powolnie mielić na wysokim przełożeniu. Owszem przekłada się to na prędkość z jaką się poruszasz ale znacznie zwiększa zasięg. Może i wolniej ale dalej niżeli szybciej i krócej. Na rower wróciłem po wielu latach przerwy i początki też nie były łatwe ale po 4 latach od powrotu na dwa kółka absolutnie nie zamienił bym roweru na nic innego. Trzeba się przemóc i przyzwyczaić organizm do wysiłku. Jak pieczenie ustało to jesteś dobrej drodze by zajarać się kolarstwem na dobre. Gratuluje i oby tak dalej :D

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...