malkontent

Astma a rower.

Rekomendowane odpowiedzi

malkontent
Napisano (edytowane)

Wywołany do tablicy.

Jak zacząłem jeździć, to krótkie trasy, w niezbyt ekstremalnych warunkach, zacząłem w kwietniu. Na początek po płaskim, wybierając trasę dłuższą bez jakiś podjazdów.

Nie jeździłem też jak było zimno itd, alby uniknąć ataku duszności w związku z zimnym powietrzem.

Tak wyglądała moja pierwsza trasa na rowerze: https://www.strava.com/activities/815513652  (jest zły rok powinno być 2016) gdy zawracałem miałem już zadyszkę i brałem leki wziewne. 

Potem dokładałem kilometry, przed jazdą obowiązkowo brałem Seretide 250 jedna dawka i leki wziewne do kieszeni (Seretide albo Ventolin teraz Aspulmo). Wraz z każdą jazdą troszkę rosła wytrzymałość i objętość płuc. I naprawdę nie trenowałem hardcorowo, jeździłem z synem, regularnie, czasem kilka razy w tygodniu - w weekendy i po pracy. Zawsze z lekiem przed jazdą, nie zapominając zabrać.

Po pół roku poczułem się na tyle dobrze, że zapisałem się na maraton MTB: http://www.strava.com/activities/815506185  nieważne, że byłem ostatnim sklasyfikowanym facetem 🙂 ale skończyłem. 

W tym roku jeździłem do końca lutego, w temperaturach -5/-6 stopni, aż mnie powalił jakiś wirus i wyłączył z jazdy na prawie miesiąc - paskudztwo spowodowało totalną nadreaktywność oskrzeli, gdzie przy normalnym wysiłku nic się nie działo, ale już podwyższony wysiłek powodował momentalny, silny i długi atak duszności. Ale już w weekend wracam na rower.

Aktualnie biorę Seretide 250 rano i wieczorem (po infekcji mam podniesioną dawkę na 500) plus doraźnie Aspulmo. 

Ruszając i jadąc ostro 80% przypadków mam duszność interwałową. Napada mnie po około 5 km, po kilku minutach oddech się uspokaja i mogę jechać 20-30 km. W przypadku gdy bardziej turystycznie, takiej duszności nie mam. I tak jak przedmówca - interwały są słabe, podjazdy prędzej nogi wysiądą, a na treningach typu endurance, prędzej się kończy energia niż powala mnie astma. I tak jak pisałem wcześniej, w 2 lata, ruszając się na świeżym powietrzu, pojemność płuc wzrosła do ponad 5 litrów - czyli wskaźnik w miarę regularnie trenującego 40 latka.

 

I pierwszy w tym roku maraton MTB Astmatyka z forum: https://www.strava.com/activities/1470631272

I drugi: https://www.strava.com/activities/1496334023

I co najlepsze, mimo iż wypluwałem płuca, zero duszności astmatycznej.

Edytowane przez malkontent

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się