sziembicki

Cannondale - fatalne doświadczenia z reklamacją

Rekomendowane odpowiedzi

sziembicki
Napisano (edytowane)

Witam wszystkich formumowiczów.

Chciałbym podzielić się swoimi doświadczeniami związanymi z zakupem szosy Cannondale SYNAPSE CARBON DISC ULTEGRA SE 2018, a w zasadzie skłonić do zastanowienia przed zakupem kolejnych chętnych. 

Zachęcony m. in. fascynacją Szajbajka marką Cannondala zdecydowałem się na w/w model. Zadowolony z odebrania rowerka wybrałem się na pierwszą jazdę. Szybko okazało się, że zacisk tylnego hamulca ociera o tarczę. Początkowo pomyślałem, że to nic takiego. Próby regulacji pokazały jednak, że zacisk ustawia się krzywo względem tarczy. Rowerek powędrował do lokalnego serwisu. Tam usłyszałem, że to wina krzywego mocowania zacisku, którego nie da się przefrezować i rowerek został w ramach reklamacji wysłany do dystrybutora. Wrócił po dwóch tygodniach. Przy odbiorze zacisk  nie tarł o tarczę. W serwisie został porysowany tylny trójką ramy pod łańcuchem. Nie jestem estetą więc się nie czepiałem, najważniejsze, że klocki nie trą o tarczę. Wybrałem się na kolejną jazdę po kilku kilometrach zacisk ponownie zaczął trzeć o tarczę. Wróciłem do domu. Kolejna próba regulacji. Zacisk znowu ustawia się krzywo. Po odkręceniu okazało się, że w serwisie rama została nawiercona pod zacisk włożono podkładkę. Pierwszy raz widzę taki patent. Po tym jak zacisk ułożył się po kilku kilometrach trze obudową o tarczę i nie ma szans na jego wyregulowanie ponieważ zawsze ustawia się w tym samym miejscu. Owy patent powoduje, że zacisk nie tylko nie da się wyregulować, ale w przyszłości gdybym chciał wymienić hamulce na inne będzie to niemożliwe. Po wysłaniu roweru do serwisu nie dość, że rama została porysowana to rower został jeszcze bardziej popsuty. 

Jutro rower ponownie wędruje do serwisu, a sezon mija:(

Edytowane przez sziembicki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chrismel

Film Szajbajka z całkiem niedawna:

Też Cannondale.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ares

Sory stary ale ja bym to oddał na zasadzie niezgodności towaru z umową. 

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sziembicki

Widziałem film i to przed zakupem, uznałem jednak, że to drobiazg. Trafiła mi się źle wykonana rama. Rozumiem, że to się zdarza. Serwis Cannondala mnie jednak pokonał. Będę domagał się wymiany ramy. Zobaczymy jak to pójdzie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ares

Jest udokumentowany przypadek jak koleś kupił alu speca anduro i firma wymieniła mu na plastik z niewielką dopłatą. Powód to delikatna skaza na lakierze. To co tu mamy to okradanie klienta z być może ciężko uciułanymi pieniążkami na rower. 

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sziembicki

Zgadzam się z Tobą Ares. Mi zależy jednak najbardziej na czasie. Chcę mieć sprawny rower żeby na nim jeździć. Zwrócenie roweru i otrzymanie pieniążków z powrotem nie będzie trwało z dnia na dzień. Później trzeba zamówić coś nowego. Znowu trzeba czekać. W tym czasie jestem bez roweru. Cały czas liczę, że gwarancja jest najszybszym rozwiązaniem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chrismel
2 godziny temu, sziembicki napisał:

Zwrócenie roweru i otrzymanie pieniążków z powrotem nie będzie trwało z dnia na dzień.

Gdyby to chodziło o rower z marketu za parę stów to bym zrozumiał. Ale to już są takie pieniądze że na dobrą sprawę można za to kupić samochód. Jeżeli teraz Cię tak traktują to jak będzie w przyszłości gdyby coś się działo ? Ja bym się zastanowił czy w ogóle chciałbym mieć coś tej marki. Bo rozumiem że można wykonać produkt wadliwie. Ale to co opisujesz tutaj:

3 godziny temu, sziembicki napisał:

Po odkręceniu okazało się, że w serwisie rama została nawiercona pod zacisk włożono podkładkę.

trudno nawet skomentować bez emocji. Zastanów się czy nie lepiej wziąć kasę jak jest taka możliwość bo może się okazać że realizacja gwarancji będzie trwała dłużej przy takim podejściu firmy do klienta.

Życzę żeby Ci się udało szczęśliwie z tego wybrnąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
PrzeLuka

Trzecia naprawa tej samej usterki w ramach gwarancji uprawnia Cię do domagania się wymiany towaru na nowy choć tu mamy doczynienia z wadą nie usterką. Niemniej ja bym odstępował od umowy. Sprzedano Ci wadliwy towar po cenie pełnowartościowego. Krótka piłka albo nowy rower albo kasa i nie szczypał bym się z nimi. Źle wsadzona linka to jednak nie to samo co źle wykonane mocowanie hamulca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ortogonalny

Dość przerażające. Ostatnio wybierałem sobie rower karbonowy, straszliwie mnie kusił SuperSix Evo'2019 i jego internetowe wyprzedażew UK, bo można było naprawdę duuży upust uzyskać, szczególnie w porównaniu z polskimi cenami sklepowymi. Dobrze, że postawiłem sobie twarde ograniczenie pt: zero karbonu przez internet ... Być może byłoby wszystko OK, a być może nie - i wtedy bym się bujał z rowerem kupionym w UK... Skończyło się na Orbea Orca, nota bene, kupionym w sklepie stacjonarnym. Teraz czekam na odbiór... Dalej wszystko może się zdarzyć, rzecz jasna, ale przed zakupem sprawdziłem też sklep - póki co zebrałem same pozytywne opinie :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Yan

Podobno sprzedaż rowerów przez lokalne sklepu z dużą marzą gwarantuje super serwis. Jednak kasa nie ma tu znaczenia tylko podejście sprzedającego. Jeżeli to jest model z 2018 roku to jest jakiś leżak którego nie udało się sprzedać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ortogonalny
2 minuty temu, Yan napisał:

Podobno sprzedaż rowerów przez lokalne sklepu z dużą marzą gwarantuje super serwis. Jednak kasa nie ma tu znaczenia tylko podejście sprzedającego. Jeżeli to jest model z 2018 roku to jest jakiś leżak którego nie udało się sprzedać.

Kasa nie ma tu znaczenia. Wśród stacjonarnych sklepów też można napotkać takie, które lepiej omijać z daleka i to z mocnym kijem w ręce ;) 

Ale

  1. zakupy na odległość, szczególnie za granicą, i tak są obarczone większym ryzykiem, bo w takim przypadku, gdy wystąpi jakiś problem, jesteś, de facto, pozostawiony sam sobie. Dochodzi również problem z ew. uszkodzeniami w trakcie transportu.
  2. można też zrobić mały research przed zakupem i te stacjonarne knoty z definicji skreślić. to nie eliminuje ryzyka w 100%, rzecz jasna, ale przynajmniej je znacząco, moim zdaniem, redukuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sziembicki
Napisano (edytowane)

Odstawiłem rower do lokalnego serwisu. Zobaczymy jak przebiegnie druga reklamacja.

Może to naiwne, ale jak kupuje się rzecz za takie pieniądze wydaje mi się, że powinno się oczekiwać, iż producent ew. dystrybutor będzie dbał o to żeby wszystko przebiegało jak należy. Tutaj serwisant Cannondala daje stalową podkładkę między stalowy zacisk, a karbonową ramę po wcześniejszym nafrezowaniu ramy. Dość oczywistym jest, że stalowa podkładka szybko zagłębi się w karbon, który jest dużo bardziej miękki. W moim przypadku trzeba było kilku hamowań.

Edytowane przez sziembicki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ortogonalny

No niestety - kolejny raz okazuje się, że to faktycznie naiwne... Dlatego właśnie każdy poważniejszy zakup poprzedzam "researchem" miejsc, w których można ew. tą rzecz kupić (bo sprawa nie ogranicza się, niestety, tylko do rowerów).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sziembicki

Tylko tu nie chodzi o sklep, a o dystrybutora Cannondala na Polskę, który przyjął rower do naprawy w ramach reklamacji bez problemów. W trakcie naprawy porysował i zniszczył ramę (tak tylko można nazwać dokonaną modyfikację) bo nawet gdyby zacisk ułożyłby się tak, że nie tarłby o tarczę to po dokonanej modyfikacji zawsze ustawia się w tym samym miejscu i gdyby potrzebna była regulacja zacisku jest ona niemożliwa. O serwisie Cannondala w necie nie ma negatywnych opinii. Przynajmniej ja ich nie znalazłem. Liczę zatem, że to pojedyncza wpadka.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sziembicki

Dystrybutor Cannondala po przesłaniu zdjęć wykonanej "naprawy" i kolejnego zgłoszenia reklamacyjnego (w którym domagam się wymiany ramy z uwagi na jej porysowanie i dokonaną modyfikację) poprosił o kolejne przesłanie mu roweru. Nastąpi to w poniedziałek. Ostatnim razem od wysłania roweru do dystrybutora do jego powrotu minęło 10 dni. Sezon bez roweru zatem cały czas trwa. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
komandosek

Cóż, więcej niż prawdopodobne jest że lokalny krajowy dystrybutor przejął na siebie od producenta zobowiązania gwarancyjne w zamian za grubą zniżkę. Teraz będziesz się bujać z tym bo tak na prawdę nie ma komu realizować gwarancji. Tak to niestety wygląda.

Inaczej masz w treku, w treku można nawet oddać opony jeśli Ci nie podejdą.. i w pewnym markecie na D.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sziembicki
Napisano (edytowane)

W ostatni czwartek tj. 01 sierpnia 2019 r. dystrybutor zaproponował wymianę ramy na nową, w innym kolorze, w wersji z 2019 roku. Zgodziłem się i aktualnie czekam, aż rama dotrze do mnie. Zaproponowany kolor nawet bardziej podoba mi się od oryginalnego. Czekam, aż reklamacja zostanie zakończona, wtedy napiszę o ostatecznych doświadczeniach z tą całą historią związanych. Na chwilę obecną mogę napisać, że dystrybutor odpowiedział bardzo szybko. W tym przypadku było to 3 dni od wysłania do niego roweru.

Edytowane przez sziembicki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sziembicki

Rower po kilku dniach przyszedł z wymienioną ramą. Niestety nowa rama miała podobny problem z mocowaniem zacisku tylnego hamulca. Kolejny telefon do dystrybutora z pytaniem jak można było nie sprawdzić zacisku po jego założeniu i odpowiedź, że wszystko u nich działało. Po kilku dniach właściciel serwisu za pośrednictwem, którego załatwiałem reklamację jechał na pokazy, na których był dystrybutor Cannondala, zabrał rower żeby mu powiedzieli w oczy, że to jest naprawione. Okazało się, że nie jest. Mechanik Canonndala przeszlifował zacisk i ostatecznie udało mu się to naprawić. 

Kilka uwag końcowych:

1. Jest narzędzie Park Tool DT-5.2 do frezowania mocowania zacisku hamulca, budowa tylnego trójkąta Cannondala Synapsa uniemożliwia jednak dojście wymienionym narzędziem, trzeba szlifować z ręki pilnikiem.

2. Dystrybutor Cannondala na Polskę to firma mieszcząca się w Czechach, co nie ułatwia załatwienia reklamacji.

3. Dla mnie to było już za dużo, po tym jak rower został naprawiony, sprzedałem go ze stratą, nowy właściciel zna tę historię od początku. Ja z całą pewnością w swoim życiu nie wsiądę na nic z logiem Cannondala. 

 

 

  • Lubię to! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zajop

Ad 3. A nie lepiej było oddać rower bez straty (z tytułu gwarancji, bądź rękojmi)? Skoro wada została usunięta w sposób, który Cie nie zadowalał po raz trzeci, to miałeś pełne prawo oddać rower i rządać zwrotu wszystkich kosztów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sziembicki

Zapewne lepiej było zwrócić rower, problem w tym, że nie chcieli przyjąć zwrotu. Żeby ich do tego zmusić, musiałbym ich pozwać, a to trwa. Ta historia to najbardziej demotywująca do treningów rzecz jaka mnie spotkała i to uważam za najgorsze. Z tego też powodu chciałem zakończyć temat jak najszybciej i skupić się na treningu. Z drugiej strony wada została usunięta, a rower naprawiony, jak to zostało zrobione to inny temat. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Semper
6 minut temu, sziembicki napisał:

Żeby ich do tego zmusić, musiałbym ich pozwać, a to trwa.

Właśnie na to liczą, że mało komu będzie się chciało bujać po prawnikach i sądach. Mi też się bardzo nie chciało, ale w końcu zdecydowałem się chociaż wysłać pismo sporządzone przez prawnika. Dosłownie na kilka dni przed wysłaniem pisma otrzymałem informację, że dostanę nową ramę. Po pół roku czekania. Firma inna niż Cannondale.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zajop
22 minuty temu, sziembicki napisał:

Zapewne lepiej było zwrócić rower, problem w tym, że nie chcieli przyjąć zwrotu. Żeby ich do tego zmusić, musiałbym ich pozwać, a to trwa. Ta historia to najbardziej demotywująca do treningów rzecz jaka mnie spotkała i to uważam za najgorsze. Z tego też powodu chciałem zakończyć temat jak najszybciej i skupić się na treningu. Z drugiej strony wada została usunięta, a rower naprawiony, jak to zostało zrobione to inny temat. 

Wydaje mi sie że rzecznik ochrony praw konsumenta załatwia sprawy szybciej niż sądy. To nie jest kwestia Twojego widzimisię, że chciałbyś zwrócić rower, tylko Twoje prawo (takie samo jak to że Cie nie wolno bić na ulicy). 

Ale skoro sprawa załatwiona, to miłego jeżdżenia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sziembicki
Napisano (edytowane)
22 minuty temu, Semper napisał:

Właśnie na to liczą, że mało komu będzie się chciało bujać po prawnikach i sądach. Mi też się bardzo nie chciało, ale w końcu zdecydowałem się chociaż wysłać pismo sporządzone przez prawnika. Dosłownie na kilka dni przed wysłaniem pisma otrzymałem informację, że dostanę nową ramę. Po pół roku czekania. Firma inna niż Cannondale.

Dystrybutorowi Cannondala trzeba przyznać, że odpowiadał sprawnie i szybko, rower był odsyłany z "naprawy" zawsze w ciągu kilu dni roboczych, a był odsyłany do i z Czech. Problem w tym, że skuteczna naprawa została przeprowadzona dopiero za trzecim razem. Pierwsza "naprawa" mnie poraziła.  Były jeszcze inne drobiazgi, które mnie definitywnie zniechęciły. Jednocześnie sposób załatwiania reklamacji polegający na nafrezowaniu ramy i podłożeniu podkładki (tak zostało to zrobione za pierwszym razem) uważam za na tyle niedopuszczalny, że zdecydowałem się go upublicznić. 

Edytowane przez sziembicki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.