GrafVonZahl

Przeciążone kolano?

Rekomendowane odpowiedzi

GrafVonZahl

Cześć,

Obawiam się, że właśnie popełniłem jeden z najbardziej typowych błędów i mam nadzieję, ktoś będzie w stanie podzielić się uwagami na ten temat, bo podejrzewam, że nie jestem pierwszy. 

Po blisko dwumiesięcznej przerwie zaświeciło słońce i oczywiście nie byłem w stanie się powstrzymać. 150km/1500m podjazdów pierwszego dnia, 100km/1000m podjazdów drugiego dnia i moje kolano stwierdziło "basta!". Boli w przedniej/górnej części, przez kilka dni z trudem chodziłem. Po dwutygodniowej przerwie ból minął, więc postanowiłem wybrać się na krótką przejażdżkę i po 30km znów czuję ból w tym samym miejscu (o wiele słabszy ból niż poprzednio). Brzmi to jak coś co określane jest "wiosennym kolanem". 

Czy jest coś co mogę zrobić, żeby jak najszybciej się tego pozbyć (poza przerwą w jeździe, której - jak pewnie zauważyliście wyżej - bardzo chciałbym uniknąć)?

Pozdrawiam wiosennie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nctrns

Idź do lekarza.

Tapatalk'd

  • Lubię to! 2
  • Pomógł 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
piter614

Jest filmik szajbajka gdzie ukazuje prawidłową pozycje na rowerze, objaśnia jak ustawić pozycję
Między innymi mówił o bólu kolana z przodu
Filmik znajdziesz na YouTube
Też bolało mnie kolano w przedniej części, po regulacji siodła ból znikł

  • Pomógł 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
GrafVonZahl
11 minut temu, piter614 napisał:

Jest filmik szajbajka gdzie ukazuje prawidłową pozycje na rowerze, objaśnia jak ustawić pozycję
Między innymi mówił o bólu kolana z przodu
Filmik znajdziesz na YouTube
Też bolało mnie kolano w przedniej części, po regulacji siodła ból znikł

Dzięki, trafiłem na ten filmik kilka godzin temu i mam zamiar sprawdzić czy wszystko jest ustawione tak jak być powinno.

Godzinę temu, nctrns napisał:

Idź do lekarza.

Tapatalk'd
 

Myślisz, że to coś poważnego i wymaga to wizyty u lekarza?

Czytając o tym miałem wrażenie, że to typowy problem który zwykle sam przechodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Marek Karnecki

lekarz to o kant D potłuc często - znajdż tak czy inaczej dobrego fizjoterapeutę 
Jak jesteś ze śląska, okolice Katowic to polecam z całą mocą http://fizjoterapia-bielawski.pl

  • Lubię to! 1
  • Zażenowany 1
  • Pomógł 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ares
3 godziny temu, nctrns napisał:

Idź do lekarza.
 

Żeby wyciągnął kasę, wykupił torbę na uj potrzebnych specyfików do tego w połowie nie do zażywania i jeszcze namieszał w głowie. Jak czytam o lekarzach w naszej cudownej służbie zdrowia w takiej formie to mi się śmiać tylko chce. Nich się wypowiedzą i polecą osoby co korzystają z fizjoterapeutów po jakiś zabiegach czy kontuzjach. 

  • Zażenowany 1
  • Pomógł 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kaido2
4 godziny temu, GrafVonZahl napisał:

150km/1500m podjazdów pierwszego dnia, 100km/1000m podjazdów drugiego dnia

W jakim rytmie było to robione ( przełożenia, kadencja , nachylenie, długość podjazdów)

Pozycja pozycją, kolana nie wywalisz jak jedziesz w odpowiednim rytmie.

Typowy błąd wielu ludzi " bo ja rok temu z takiego kieratu napier..m, no i jak to, przecież ja nie jestem tak cieńki żeby tera nie zaje..ć"

Jak naprawić kolano? Regeneracyjna jazda w rytmie i oczywiście odpowiednia dieta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
carrera51

20 lat temu też miałem problem z kolanami. Były potem wizyty w specjalistycznej przychodni, magnesy, ultradżwięki, masaże, maść i inne tabletki. Wtedy jeżdziłem w ustawkach i często kończyłem je pomiędzy dwoma kolegami-kolarzami. Inaczej bym się obalił na glebę. Jednym słowem - over the limit. Teraz, 20 lat póżniej, jeżdżę na długie dystanse i problemu z kolanami nie mam. Dystanse czasem są o wiele dłuższe niż kiedyś. Jaki z tego wniosek? Kadencja Panie! I mierz siły na zamiary. Ustaw rower i przełożenia pod siebie. Nie odwrotnie. Powodzenia! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
GrafVonZahl

To mój pierwszy post tutaj i muszę przyznać, że ilość osób oferujących pomoc przekroczyła znacznie moje oczekiwania.

Dzięki za wszystkie odpowiedzi!

 

2 godziny temu, kaido2 napisał:

W jakim rytmie było to robione ( przełożenia, kadencja , nachylenie, długość podjazdów)

Pozycja pozycją, kolana nie wywalisz jak jedziesz w odpowiednim rytmie.

Typowy błąd wielu ludzi " bo ja rok temu z takiego kieratu napier..m, no i jak to, przecież ja nie jestem tak cieńki żeby tera nie zaje..ć"

Jak naprawić kolano? Regeneracyjna jazda w rytmie i oczywiście odpowiednia dieta.

Nie mierzyłem szczegółów, ale nie było to nic nadzwyczajnego. Kadencja dość wysoka, podjazdy długie ale niezbyt strome. 

Taaak, błąd który masz na myśli brzmi znajomo :)  Jeszcze w grudniu przejechałem w dwa dni dokładnie taką trasę, tylko podjazdów było więcej. Miał być spacerek, a tu niespodzianka.

O diecie nie pomyślałem. Masz coś konkretnego na myśli?

1 godzinę temu, carrera51 napisał:

20 lat temu też miałem problem z kolanami. Były potem wizyty w specjalistycznej przychodni, magnesy, ultradżwięki, masaże, maść i inne tabletki. Wtedy jeżdziłem w ustawkach i często kończyłem je pomiędzy dwoma kolegami-kolarzami. Inaczej bym się obalił na glebę. Jednym słowem - over the limit. Teraz, 20 lat póżniej, jeżdżę na długie dystanse i problemu z kolanami nie mam. Dystanse czasem są o wiele dłuższe niż kiedyś. Jaki z tego wniosek? Kadencja Panie! I mierz siły na zamiary. Ustaw rower i przełożenia pod siebie. Nie odwrotnie. Powodzenia! 

Kadencja chyba była ok (tzn taka jak zwykle). A raczej byłaby ok gdybym nie zrobił tego to dłuższej przerwie.

Możliwe też, że wysokość siodełka była nieodpowiednia, bo trochę tam grzebałem ostatnio.

Zmieniłeś coś przez te lata poza rozsądniejszym wyborem wyzwań?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
carrera51
Napisano (edytowane)

Zmieniłem wszystko. Najważniejsze że ustawiłem rower. Przestałem katować się na górkach. Kadencja jest najważniejsza. Bez ciśnień. 

A rower ustawiam tak jak na filmie poniżej. Czasem przestawiam sidło, wysuwam albo wsuwam minimalnie. Również czasami zmieniam wysokość o parę mm. Ale generalnie ustawiam tak jak poniżej. 

 

 

Edytowane przez carrera51

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarosław Okonkowski

@GrafVonZahl

Jeśli po oszczędzaniu kolana przez 3-4 tyg.(ograniczenie wysiłku do granicy bólu) dolegliwości nie ustąpią -zgłoś się do ortopedy.

Najczęstszymi przyczynami medycznymi tego typu bólu są 2 rzeczy:

1. Przeciążenie (naderwanie, naciągnięcie) przyczepu mięśnia czworogłowego uda do rzepki, w przypadku kontynuowania przeciążeń mimo bólu może dojść do rozwoju entezopatii - w skrócie przewlekłego i trudniejszego w leczeniu bólu. Zdecydowanie lepiej działać wcześniej. Głównie oszczędzanie wchodzi w grę.

2. Chondromalacja stawu rzepkowo-udowego - choroba chrząstki stawowej, która w wyniku silnego nadużycia bez przygotowania jej do przeciążeń jest nieprawidłowo odbudowywana. Dochodzi do powstania niepełnowartościowej chrząstki  w niektórych miejscach, co prowadzi do występowania bólu. Tu leczenie zdecydowanie inne i tak samo im wcześniej odpowiednio zareagujesz tym łagodniejsze leczenie będzie potrzebne.

Istnieje jeszcze kilka różnych przyczyn tego bólu, natomiast występują znacząco rzadziej niż wymienione.

 

P.S.

@Marek Karnecki, @Ares

Darujcie sobie takie porady. Generalizowanie i przyrównywanie całej grupy zawodowej po jak sądzę złym doświadczeniu osobistym, pewnie z jednym, góra 3 lekarzami jest żałosne.

Nie wkurwia was jak jakiś imbecyl po spotkaniu 1 rowerzysty - debila na drodze, trąbi wszem i wobec, że wszyscy rowerzyści to debile?

 Można leczyć, często dobrze, opierając się tylko na badaniu, wywiadzie i własnym doświadczeniu.Do znalezienia dokładnej przyczyny tych dolegliwości i leczeniem ukierunkowanym, poza badaniem przydatne mogą się okazać badania dodatkowe, których fizjoterapeuta nie zleci.

Pozdrawiam

  • Lubię to! 1
  • Dziękuję! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łukasz Ciszewski

Postanowiłem podpiąć się pod ten temat. Przez zimę trenowałem na stacjonarnym rowerze wg. planu Szajbajka dla zasiedziałych i nic nie bolało. W marcu po przejechaniu 50 km w 6 h czyli baaardzo spokojnie bo jechałem z 7 letnią córką i żonką pojawił się ból w prawym kolanie z boku po zewnętrznej części (prawy bok kolana). Na następny dzień ból zmalał i w kolejnym znikł. Dziś jechałem sam i pierwsze 20 km było ok ale po tym czasie znów pojawił się taki sam ból. Kolejne 15 km jechałem słabiej niż bym mógł by oszczędzać kolano. Zauważyłem, że jak pedałowałem mocniej to mniej boli niż takie jałowe kręcenie. Jak nie ruszam to nie boli ale potem jak ruszę to mocno zaboli i jak rozruszam to znów mniej. Jutro pewnie znów wróci wszystko do normy ale ja chcę jeździć tak po 30, 50 i 100km. Czy ktoś miał podobne problemy? Martwi mnie ten ból bo z rowerem wiązałem plany na przyszłość. Ustawiałem rower wg. tego co podpowiadał Szajbajk w wygodnie mi się jeździ tylko to prawe kolano z boku boli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
carrera51
Napisano (edytowane)

Moim zdaniem idż do lekarza. Poniżej w linku masz jedną z możliwości Twojego bólu i/lub uszkodzenia. 

https://www.znanylekarz.pl/pytania-odpowiedzi/bol-po-zewnetrznej-stronie-kolana-tylko-przy-jezdzie-rowerem-3

Powodzenia .

Poczytaj również :

https://naszosie.pl/2015/10/16/czy-bol-po-zewnetrznej-czesci-kolana-to-zawsze-itbs/

Edytowane przez carrera51
  • Dziękuję! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kaido2
20 godzin temu, GrafVonZahl napisał:

O diecie nie pomyślałem. Masz coś konkretnego na myśli?

Tak np nóżki w galarecie, czy kurze łapki :)

Chodzi ot o by dostarczać też żelatynę w jak najmniej przetworzonej postaci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Marek Karnecki
10 minut temu, kaido2 napisał:

Tak np nóżki w galarecie, czy kurze łapki :)

Chodzi ot o by dostarczać też żelatynę w jak najmniej przetworzonej postaci.

a to może być przeciążenie przyczepów, mięśni, ścięgien etc.. i tylko wydawać się że to ból kolana 

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kaido2

Wchodząc głębiej w szczegóły to można by przytoczyć wszystko, nawet i raka. Zazwyczaj delikwenci  wiedzą, że mają jakieś schorzenia, nie identyfikują tego z tym bo ....., jednak najczęstsze jeżeli chodzi o rower to po prostu przeciążenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Franz Mauer

Może przez przeciążenie zrobił Ci się jakiś stan zapalny. Możesz spróbowac coś temu zaradzić i przez najbliższe kilka dni zrób sobie zimne okłady z lodu - takie lekkie mrożenie stawu. Jednak nie dłużej niż 4-5 min, aby nie przeziębić stawu.Ból powinien ustąpić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Paffcio

Witam wszystkich,

co prawda jestem bardzo młodym stażem Forumowiczem (nooo, w sumie, to dopiero się zarejestrowałem), ale weteranem "kolanowcem".

Odpowiadając na pytanie i wątpliwości twórcy wątku, to zdecydowanie proponuję wizytę u rehabilitanta (najlepiej sportowego). Lekarz na tym etapie niewiele pomoże, co najwyżej zaleci USG lub rezonans magnetyczny. Natomiast rehabilitant sprawdzi łańcuch kinematyczny kończyn, postawę, ewentualny dysbalans mięśniowy (mięsień uda ma 4 głowy, a rower jest jedną z aktywności, podczas której nie wszystkie one lubią równo pracować. W efekcie kawałek mięśnia się wzmocni, a kawałek nie. No i dysbalans gotowy.), a to wszystko ma wielki wpływ na kolana.

Kwestię chondromalacji proponuję przemilczeć, bo to każdy ma. Po prostu chrząstka NIE MA zdolności regeneracji (nie ma warstwy podchrzęstnej) i zaczyna rozmiękać już w wieku dwudziestu lat. No a na postępująca chondromalację i tak najlepsza jest... rehabilitacja 🙂 Jak noga nie puchnie, to na 90% problemem nie są zmiany zwyrodnieniowe.

Jedzenie galaretek, nóżek itp to mocno kontrowersyjne leczenie, tak samo jak wdupczanie glukozaminy, bo to wszystko i tak przetwarzane jest w układzie pokarmowym i nie trafia tak sobie ot, z jelit, przez krew do kolan.

Jak Was boli z boku kolana, to może być to ITBS, na to są ćwiczenia.
Jak boli po wewnętrznej stronie, to może być to gęsia stopka. Na to są ćwiczenia.
Jak boli z przodu, to pewnie przeciążone jest więzadło rzepki. Na to są ćwiczenia.
Itp. itd. 
Od ćwiczeń jest rehabilitant (koniecznie DOBRY, a nie konował), więc wiecie, gdzie się udać... 🙂

Pozdrawiam,
Paweł 

  • Zażenowany 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mmzaj
Napisano (edytowane)

Sam tak mialem, u mnie bardzo pomogła opaska kompresyjna https://www.os1st.pl  z uwagi na to, ze opaska taka chroni kolano oraz zmniejsza obciążenie.... Tak wiec nie odczuwasz tak mocno dolegliwośći. Jednak tak jak tutaj pisze osoba powyżej nie ma sensu samodzielnie się leczyć i próbować różnych rzeczy ale warto jest skonsultować się z lekarzem ortopedą albo lekarzem rehabilitantem tak aby to lekarz właśnie dobrał odpowiednie leczenie  i metody. 

Bo być moze problem jest poważniejszy oraz wymaga rehabilitacji. 

 

Edytowane przez mmzaj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łukasz Ciszewski
W dniu 17.03.2019 o 20:26, Łukasz Ciszewski napisał:

Postanowiłem podpiąć się pod ten temat. Przez zimę trenowałem na stacjonarnym rowerze wg. planu Szajbajka dla zasiedziałych i nic nie bolało. W marcu po przejechaniu 50 km w 6 h czyli baaardzo spokojnie bo jechałem z 7 letnią córką i żonką pojawił się ból w prawym kolanie z boku po zewnętrznej części (prawy bok kolana). Na następny dzień ból zmalał i w kolejnym znikł. Dziś jechałem sam i pierwsze 20 km było ok ale po tym czasie znów pojawił się taki sam ból. Kolejne 15 km jechałem słabiej niż bym mógł by oszczędzać kolano. Zauważyłem, że jak pedałowałem mocniej to mniej boli niż takie jałowe kręcenie. Jak nie ruszam to nie boli ale potem jak ruszę to mocno zaboli i jak rozruszam to znów mniej. Jutro pewnie znów wróci wszystko do normy ale ja chcę jeździć tak po 30, 50 i 100km. Czy ktoś miał podobne problemy? Martwi mnie ten ból bo z rowerem wiązałem plany na przyszłość. Ustawiałem rower wg. tego co podpowiadał Szajbajk w wygodnie mi się jeździ tylko to prawe kolano z boku boli.

Zabraliśmy się za moje kolano z fizjoterapeutą i okazało się, że powodem bólu było pasmo biodrowo piszczelowe. Dziś po 35 km czuję lekki dyskomfort ale to już nie jest ból. Jestem happy i powoli rozkręcam to kolano. Mam nadzieje, że będzie dobrze. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Red
W dniu 17.03.2019 o 09:47, nctrns napisał:

Idź do lekarza.

Tapatalk'd
 

Ortopeda każe zrobić RTG a podstawie którego stwierdzi że wszystko okej. Niestety ale ból kolana nie wynika z jego uszkodzena. Szaj omawiał to z swoich filmach. Jedyna rada to sprawdzić ustawienia. Autor tematu prawdopodobnie ma tą samą wadę co ja czyli minimalną różnice w długości stopy. Mi pomogła zmiana ustawienia bloku w bucie.

  • Zażenowany 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
GrafVonZahl
Napisano (edytowane)

Właśnie zrobiłem dziś test ostateczny - 90km, 1700m przewyższeń i po bólu kolana ani śladu. Ale po kolei.

Najpierw przeczekałem jeszcze kilka tygodni po otrzymaniu waszych porad. Nie odczuwałem znaczącej poprawy, więc wybrałem się do lekarza.

Szybkie USG i okazało się, że uszkodziłem (przetarłem) sobie chrząstkę pod rzepką. Najprawdopodobniej ze względu na osłabiony mięsień czworogłowy. Dostałem zastrzyk z kwasu hialuronowego żeby pomóc w odbudowie.

Poszedłem też do mojego sklepu rowerowego i zmieniliśmy nieco ustawienia wysokości i wysunięcia siodełka. 

Przez następne kilka tygodni jeździłem regularnie (2-3 razy w tygodniu) na krótkich dystansach (20-30 km). Poźniej udało mi się kilka razy przejechać nieco dłuższe, płaskie odcinki, wciąż bez bólu. Dziś po raz pierwszy ruszyłem w góry i wszystko jest ok (może poza kondycją, która po takiej przerwie wymaga nieco pracy!).

Mam nadzieję, że to podsumowanie komuś się przyda, pomimo iż każdy przypadek jest pewnie nieco inny. 

Dziękuję wszystkim za pomoc!

 

Edytowane przez GrafVonZahl
  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarosław Okonkowski

To jeszcze moja końcowa rada. ;)

Osłabiony mięsień czworogłowy to raczej nie powód.

Przyczyną może być:

1. zaburzony bilans siły między głową przyśrodkową a boczną mięśnia czworogłowego, co powoduje przesunięcie toru ruchu rzepki do boku - to się nazywa boczne przyparcie rzepki.

2. częstszą przyczyną bywa (szczególnie u kolarzy amatorów) rozbudowa siły i masy mięśnia przy jego względnym braku rozciągnięcia (to jest trochę bardziej skomplikowany mechanizm, ciężko wytłumaczyć dostępnie przez internet) w skrócie za mało i za słabo rozciągnięty mięsień, który jest zbyt mało elastyczny.

Jest jeszcze, jak to w medycynie, kilka różnych możliwych przyczyn, ale występują znacznie rzadziej (od wad wrodzonych, urazów itd, itp)

Pozdrawiam serdecznie

P.S.

@Paffcio Rzadko, a wręcz wyjątkowo wchodzę w polemiki medyczne przez internet. Post, który zamieściłeś jest zlepkiem informacji świadczących o ograniczonej znacznie wiedzy na temat anatomii i fizjologii, które zapewne zasłyszane z jednego źródła powtarzasz jak prawdę objawioną.

Akapit o chondromalacji jest tak bzdurny, że szkoda czytać - bardzo płytkie potraktowanie wiedzy o fizjologii chrząstki stawowej. Nie wchodząc w szczegóły, mogę Ci zadać tylko jedno pytanie. Skoro chrząstka się nie regeneruje (jak z postu rozumiem nie odbudowuje się w żaden sposób, bo pojęcie "regeneracji" rzeczywiście ma swoje ograniczenia) to jak to jest, że przez całe życie w wyniku zwykłego tarcia jest zużywana i nie nie znika juz w pierwszych tygodniach życia od kiedy nauczyliśmy się chodzić?

A zdanie, że na chondromalację, którą wg Ciebie ma każdy jest najlepsza rehabilitacja, to Ty mi powiedz jaka rehabilitacja powoduje zmiany w budowie chrząstki stawowej. Zgłębię temat i może jakiś doktorat zrobię na taki temat, bo jeszcze nikt tego nie wymyślił. Zwyrodnienie i chondromalacja chciałbym zaznaczyć, że to 2 różne jednostki chorobowe.... A w chorobie zwyrodnieniowej obrzęki to rzadkość.

O poruszaniu tematu galaretek czy glukozamin, że nie wiadomo co i jak też wypada wspomnieć .... Nie ma żadnych obiektywnych badań, które by mówiły o jakimkolwiek wpływie galaretek czy glukozamin na skład płynu stawowego.

Przepraszam za uszczypliwy charakter mojej wypowiedzi, ale Twoja buta i pewność siebie w przekazywaniu informacji nie popartych rzetelną wiedzą aż boli.

Ja chondromalację widziałem wielokrotnie na żywo na własne oczy i zapewniam Cię, że absolutnie nie każdy, a śmiem powiedzieć, że statystycznie niewiele osób cierpi na tą chorobę.

Troszkę pokory w ocenianiu wypowiedzi innych.

  • Lubię to! 1
  • Pomógł 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Paffcio
Napisano (edytowane)

Zostałem przywołany do odpowiedzi, więc odpowiadam :)

Swoją wiedzę na temat chrząstki stawowej i jej regeneracji posiadam MIĘDZY INNYMI od lekarza ortopedy sportowego, specjalizującego się w stawach skokowym i kolanowym oraz od rehabilitantów z jednej z najlepszych przychodni rehabilitacyjnych w moim mieście. Ale to pewnie dla Ciebie nie argument, bo to jakieś cieniasy są i mało wiedzą 😉

Pisząc, że chrząstka się nie regeneruje miałem na myśli, że nie odrasta. Możliwe jest za to w niewielkim stopniu "poprawienie" jej struktury. Chrząstka u ludzi ma względną zdolność odbudowy jedynie do wieku, w którym człowiek przestaje rosnąć, czyli ok. 20-22 lat. Potem już tylko zjazd z górki... Na pytanie dlaczego się nie ściera jak tylko nauczymy się chodzić miałem nie odpowiadać, bo nie wiedziałem, czy nie robisz sobie ze mnie jaj, ale dobra, niech będzie. To kwestia wytrzymałości tkanki, obciążeń stawów w wieku dziecięcym oraz MAZI STAWOWEJ. Rozbierz sobie piastę w kole, pięknie umyj w benzynie łożyska i następnie złóż to bez smarowania i pojeździj tak trochę ;)

Co do chondromalacji, to stopnie 1. i 2. w wieku około czterdziestki są już czasem traktowane jako stan fizjologiczny. Ot, genetyka, procesy starzenia, degradacja jakości płynu stawowego... Choć nie każdy to ma, tak samo jak nie każdemu pogarsza się wzrok czy rośnie ciśnienie krwi. Chondromalacja też często pojawia się przez spapraną biomechanikę kończyn dolnych i wtedy dochodzi do miejscowych przeciążeń na powierzchni stawu, głównie stawu rzepkowo-udowego. Co do uszkodzeń chrząstki jako wynik złej biomechaniki, to wpierw  stosuje się rehabilitację by "naprawić" tor, po którym porusza się rzepka między kłykciami.To powinno zlikwidować nadmierne miejscowe przeciążenia i zahamować proces degeneracji. I to miałem na myśli. Odniosłem wrażenie, że masz "deficyt wiary" co do skuteczności rehabilitacji przy leczeniu chondromalacji, mylę się? Ja zanim trafiłem do lekarza, który mną pokierował łaziłem po różnych "specjalistach", każdy z nich był ortopedą-traumatologiem i każdy umiał tylko pieprzyć mi, że albo "panie, nic się nie da zrobić", albo "tylko glukozamina" albo w końcu "nie jeździj pan na rowerze i bierz pan kwas hialuronowy w kolano". Tymczasem ja po wielomiesięcznej pracy z rehabilitantem robię dystanse do 80km. To właśnie rehabilitant na podstawie ogólnych wskazówek od lekarza pokazał mi jak ćwiczyć na kolana i jak o nie dbać. BTW na tego lekarza trafiłem po kilkunastu miesiącach tułania się po wielu gabinetach. I to ten lekarz powiedział mi "nic to po mnie, tu potrzebny jest rehabilitant".

Acha, co do umiejętności pomocy przez ortopedów to krótka anegdota - przychodzę kiedyś do jednego "specjalisty" w dużej sieci na "M", mówię o swoich objawach, na co pan doktor odpowiada mi "mnie rok temu też kolano bolało i nie wiem dlaczego, ale samo przeszło". 

Jeżeli masz jakieś informacje o regenerowaniu (odrastaniu) się chrząstki, to proszę oświeć mnie. Tylko po co w takim razie wymyślono te wszystkie hodowle chondrocytów, membrany kolagenowe, przeszczepy, mikrozłamania (chyba najgorszy sposób)... Napisz co się regeneruje i w jakim stopniu. No bo to ciekawe, bo sam od lat mam 2/3. stopień w obu kolanach, właśnie przez złą biomechanikę i mimo, iż dłuuuugą rehabilitację skończyłem ok. 8 lat temu, to jakoś nic mi się nie chce zregenerować (w obrazie MRI wciąż to samo). Na szczęście schorzenie przynajmniej nie posuwa się dalej...

Co do warstwy podchrzęsnej, to miałem na myśli tkankę typu okostnej, która by przez całe nasze życie odbudowywała chrząstkę w jej pierwotnej formie. Tego nie ma, niezależnie od faktu, że Ty jesteś lekarzem a ja inżynierem :) Użyłem w moim pierwszym poście nazwy w złym kontekście, mea culpa.

I ja też ciągle będę się upierał, że jak kogoś boli kolano po wysiłku a nie miał urazu, to wpierw powinien udać się do rehabilitanta, bo MOJE i MOICH ZNAJOMYCH doświadczenia pokazują dosadnie, że przypadkowy ortopeda-traumatolog pomóc nie potrafi.

Prosiłbym Cię też o rozwinięcie tej myśli "Dochodzi do powstania niepełnowartościowej chrząstki  w niektórych miejscach, co prowadzi do występowania bólu." O jakim stopniu chondromalacji mówisz? Chodzi Ci o "trójkę" czy "czwórkę". Jak chrząstka bliznowa (ta niepełnowartościowa tkanka) może boleć, skoro nie ma w niej nawet jednego nerwa czy naczynia krwionośnego? Poza tym przecież metoda mikrozłamań polega na wytworzeniu chrząstki włóknistej, co ma zapobiec bólowi. Pytam serio, no offence :) 

Jeszcze to "choroba chrząstki stawowej, która w wyniku silnego nadużycia bez przygotowania jej do przeciążeń" - co miałeś przez to na myśli? Jak przygotować chrząstkę do przeciążeń?

Jesteś uszczypliwy w stosunku do mojej wypowiedzi, natomiast to właśnie styl Twojej pierwszej wypowiedzi (zwłaszcza jako ortopedy-traumatologa) jest, pozwól, że zacytuję "jest tak bzdurny, że szkoda czytać". 

Co do uwagi "Troszkę pokory w ocenianiu wypowiedzi innych." - pisz jak ktoś, kto prezentuje wiedzę, to będę miał BARDZO DUŻO pokory.

Edytowane przez Paffcio
dodane zdanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.