PiotrekGT

Zrzucenie brzuszka ale nie mięśni.

Rekomendowane odpowiedzi

PiotrekGT
2 godziny temu, elmapeto napisał:

Kolega na masę ćwiczy.

Tak, dokładnie. 

Oczywiście ćwiczę po to aby przytyć a nie schudnąć, efektem ubocznym jest rosnący brzuch, temat troche zszedł ze ścieżki. Moje pytanie dotyczyło czy da się pogodzić robienie masy z chudnięciem w pasie. Swoją drogą, na siłowni wcale nie wykonuję ćwiczeń siłowych na partie brzuszne, wcześniej wiele z was pisało, że to nie ma sensu, o tym wiedziałem już dawno. Stąd pomysł na treningi rowerowe.

Ale dzięki wszystkim za odpowiedzi, coś tam sie dowiedziałem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łukasz_P

Nie da się jednocześnie budować masy mięśniowej i zrzucać tkanki tłuszczowej. W pierwszym przypadku potrzebny jest plus kaloryczny, w drugim deficyt. 

Może masz za dużą nadwyżkę albo wysoki BF, a co za tym idzie słabą wrażliwość insulinową. Lub też źle targetujesz węglowodany, tj. w złych porach względem treningu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
elmapeto

Tak czy inaczej najpierw dieta i redukcja przy tym rower jak najbardziej. Potem siłka i budowanie mięśni. Skoro rośnie brzuch zdecydowanie nie odpowiednia micha. Takie moje zdanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Argi
4 godziny temu, Łukasz_P napisał:

Nie da się jednocześnie budować masy mięśniowej i zrzucać tkanki tłuszczowej. W pierwszym przypadku potrzebny jest plus kaloryczny, w drugim deficyt. 

W zasadzie racja, z małymi wyjątkami - spotkałem osoby o tak fantastycznej genetyce, że były w stanie jednocześnie spalić kupę tłuszczu i zbudować masę mięśniową (na miarę pracującego amatora). Jednak dla większości ludzi jest to niewykonalne. Walczę z nadwagą od prawie 25 lat, zrzucałem kilka razy w życiu po 30-35kg. Obecnie znalazłem sposób na utrzymanie w miarę stabilnej wagi od kilku lat.

Kiedyś również chciałem być "bykiem". Jednak moja genetyka nie bardzo chciała na to pozwolić, przyrosty masy były możliwe wyłącznie przy takim bilansie energetycznym, że tyłem masakrycznie, a efekty na siłowni i tak były mizerne. Kiedy nieco zmniejszałem ilość kalorii, następował zastój, a wręcz zjazd. I mówię tu o pełnowartościowym jedzeniu, zgodnie ze sztuką.

Po wielu latach i kilku takich próbach, nie udało mi się znaleźć rozwiązania. Obecnie dobrze mi z tym, że nie mam nadwagi, skupiam się na rowerze i bieganiu, a siłownię robię 2 razy w tygodniu tak, aby dobrze się czuć. Choć naprawdę ciężko znaleźć motywację wiedząc, że efektów i tak nie będzie.

Wg mnie masz dwie drogi: pierwsza to odpuść nieco siłownię (i żarcie) na korzyść wagi. Wrzuć aeroby, zredukuj, a potem masa od początku, uważając na dietę. Druga opcja to rób masę na maksa, uważając na dietę, a potem zrób konkretną redukcję tak, aby stracić jak najmniej mięśni. Każdy reaguje inaczej, mnie np. najlepiej służy redukcja CKD - nie tracę siły i nie jestem głodny.

Najważniejsza rzecz, której nie przeskoczysz to GENETYKA. Można z nią powalczyć, ale nie pokonać. Musisz sam poznać, na co pozwoli ci Twój organizm, a z każdym kolejnym rokiem życia będzie trudniej :)

Powodzonka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się