SzajBajk

Jak zarobić pieniądze na nowy rower.

Rekomendowane odpowiedzi

de Villars
19 godzin temu, edmundo napisał:

sprzedać cokolwiek używanego wie, że polega to raczej na minimalizowaniu strat.

Na chwilę obecną tak. Ale nie wiadomo, czy to się nie zmieni jak ta wojna handlowa z Chinami potwra dłużej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bandzior85

No dobra. Sprzedałem graty i mam w okolicach 300zł.

Teraz pytanie. W jaki cudowny sposób to pomnożyć by kupić rower za przynajmniej 2 tys? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rowerowa Szajba
Napisano (edytowane)

A co sadzicie jak juz mowa o sprzedaży o tych osobach co sprzedaja rózne rzeczy ale jak sie zapyta człowiek o dodatkowe zdjęcia albo uszczególnienie opisu z ich strony jest zero odpowiedzi. Ostatnio tak miałem. Chciałem kupić zebatki sztuk 3 za 30 zł. Jak poprosiłem o zdjęcie każdej zębatki z osobna i z jakiej to korby pochodzi nie dostałem żadnej odpowiedzi. A wiadomość została odczytana. Co o tym sadzicie? 

Edytowane przez Rowerowa Szajba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zibi_j1
4 minuty temu, Rowerowa Szajba napisał:

A co sadzicie jak juz mowa o sprzedaży o tych osobach co sprzedaja rózne rzeczy ale jak sie zapyta człowiek o dodatkowe zdjęcia albo uszczególnienie opisu z ich strony jest zero odpowiedzi. Ostatnio tak miałem. Chciałem kupić zebatki sztuk 3 za 30 zł. Jak poprosiłem o zdjęcie każdej zębatki z osobna i z jakiej to korby pochodzi nie dostałem żadnej odpowiedzi. A wiadomość została odczytana. Co o tym sadzicie? 

Sądzę, ze komuś nie zależy na sprzedaży. Odpuść.

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rowerowa Szajba

Oczywiście odpuściłem bo jak ktos nie raczy łaskawie odpisać to jego sprawa. Chyba że chce oszukać nie mówiąc faktycznego stanu jaki te zebatki posiadaja albo co najgorsze sa krzywe i chce to ukryc bo o to tez pytałem. Wolę wtedy nowe kupić i się nie martwić że na minę trafię. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
djfender

Zakup używanych rzeczy wiąże się zawsze z ryzykiem (de facto w przypadku nowych rzeczy ryzyko też jest - patrz opis mojego Krossa, link poniżej), zwłaszcza jak cena wydaje się "atrakcyjna" a opis jest lakoniczny, typu "stan dobry". Liczą się tylko te parametry, które można zmierzyć, choćby nieprecyzyjnie: jest rdza lub nie ma, wiek, gwarancja, rozmiar, waga itd. Nie polegajcie do końca na zdjęciach. Jest wiele opisów typu: stan bardzo dobry, wizualny jak na zdjęciach.

Mam zresztą doświadczenie z zakupem roweru w "bardzo dobrym stanie" za prawie 4k od sprzedawcy na Allegro (same pozytywy). Na zdjęciach cudo, rower roczny. W rzeczywistości okazał się szrotem, sprzedawca wiedział jak zrobić zdjęcia, aby ukryć wady (choć twierdził potem, że rama się wygięła w transporcie). Nie będę się  piórkał, chodzi o gościa "darek34_2010". Kasa została zwrócona, ale zawiodłem się okrutnie.

Więc moim zdaniem NAJWAŻNIEJSZE przy zdalnym zakupie jest uzgodnienie możliwości zwrotu towaru w uzasadnionych przypadkach, np. wyszły wady, o których sprzedawca nie poinformował.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rowerowa Szajba

Oczywiście sa tez uczciwi sprzedawcy. Np ja kupiłem uzywane manetki LX I XT made in japan działaja bardzo dobrze chodz maja wady w wygladzie ale na akceptowalnym poziomie. To samo z klamkami hamulcowymi v-breake bl-m 739 w dobrej cenie kupione i tez działaja bardzo dobrze. Nie trzeba sie tez bac kupowania uzywanych rzeczy tylko trzeba uwazać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
edmundo

Moim zdaniem używanego sprzętu nie powinno kupować się zdalnie. Niestety, kupujący sami wypaczają ideę portali do zakupów lokalnych. Transakcje zawierane na takich stronach siłą rzeczy powinny kończyć się osobistym kontaktem ze sprzedającym, dokładnym obejrzeniem sprzętu i podjęciem decyzji co do zakupu. Klienci w pogoni za okazją podejmują niestety absurdalne decyzje i kupują kota w worku. Sam Szajbajk pokazywał jak łatwo zretuszować zdjęcie. Prosta technika a może znacznie zwiększyć zainteresowanie kupujących. Nieco gorzej jednak jest gdy sprzedający przesadzi z retuszem i kupujący stwierdzi, że przedmiot który otrzymał nie przypomina tego ze zdjęcia. Radziłbym w związku z tym dokonywać transakcji osobiście niż udawać, że OLX jest kopią Allegro.

No dobra. Trochę pomarudziłem ale muszę powiedzieć, że ta seria filmów nauczyła mnie, że warto się przyłożyć do treści ogłoszenia, które wystawiamy. Poszukajcie czegokolwiek na OLX. Zobaczycie wtedy, że ogromna większość ogłoszeń jest robiona na kolanie. Zdjęcia takie, że nic nie widać, opis z którego nic nie wynika itp. Warto uświadomić sobie, że niekoniecznie trzeba zawsze konkurować ceną. Czasami dobre zdjęcie może spowodować, że dostaniecie za sprzedawany przedmiot zdecydowanie więcej niż ktoś kto zrobił zdjęcie przedmiotu na odczepnego komórką w piwnicy.  Warto też czasami po prostu wziąć szmatkę i wyczyścić sprzedawany przedmiot. Podobno większość konsumentów kupuje oczami - im lepiej wygląda sprzedawany przedmiot tym lepiej dla sprzedawcy.

 

 

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się