Gość

Ból kolana. Co może być przyczyną?

Rekomendowane odpowiedzi

GBike
8 godzin temu, Beata K napisał:

Sporą ulgę przyniosła przesiadka na lżejszy rower. Dążę też do redukcji wagi, odciążę tym trochę kolana. 

Czyżby zakup szosówki ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
1 godzinę temu, GBike napisał:

Czyżby zakup szosówki ?

Właśnie ubolewam nad tym, że mąż zakupił sobie ostatnio szosę Krossa, a ja dalej będę się męczyć na moim Krossie Lea. Piszę o lżejszym rowerze, ale ten jest tylko na czas urlopu. Niemniej jest to jakaś odmiana i ulga dla kolan. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
GBike
4 godziny temu, Beata K napisał:

Właśnie ubolewam nad tym, że mąż zakupił sobie ostatnio szosę Krossa, a ja dalej będę się męczyć na moim Krossie Lea. Piszę o lżejszym rowerze, ale ten jest tylko na czas urlopu. Niemniej jest to jakaś odmiana i ulga dla kolan. 

No to przymierz się do szosy męża i jak się spodoba to - czas na zmianę roweru :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nawet jeśli fundusze pozwolą, to nie wiem czy nie za wcześnie na SPD. Się zobaczy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
GBike
1 godzinę temu, Beata K napisał:

Nawet jeśli fundusze pozwolą, to nie wiem czy nie za wcześnie na SPD. Się zobaczy :)

Czemu uważasz że za wcześnie? Ja rozumiem że jesteś młoda, ale bez przesady. Jeżeli boisz się o swoje kolano to raczej niepotrzebnie. Jeśli dobrze wyregulujesz bloki to nic się z kolanami nie dzieje. Zauważ że zawodowi kolarze jeżdżą w SPD-SL nawet po poważnych operacjach na kolanach. Jak już się zdecydujesz na kupno pedałów zatrzaskowych to nie daj sobie wmówić że jak zaczynasz to muszą być SPD. Kupuj SPD-SL Różnica w komforcie kosmiczna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Moje obawy nie mają nic wspólnego z kolanem, a raczej spowodowane są niewiedzą i brakiem pewności siebie. Dlatego sceptycznie podchodzę do takich rozwiązań. Zwłaszcza po ostatniej glebie, gdzie nadal mam problem z czuciem w trzech palcach. Szosa mnie "kręci" ale o zatrzaskowych pedałach już tego nie powiem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łabędź
Dnia 27.05.2017 o 22:59, Beata K napisał:

po ostatniej glebie, gdzie nadal mam problem z czuciem w trzech palcach.  

Hmm. Nadal nie wróciło Ci to czucie w palcach? o.O

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
1 godzinę temu, Łabędź napisał:

Hmm. Nadal nie wróciło Ci to czucie w palcach? o.O

Bez zmian. To tak jak byś miał je "drętwe"(nie wiem czy to dobre określenie). Jeżdżę codziennie na rowerze i na 40 km mam już trudność ze zmianą przerzutki, czuję też ból promieniujący od łokcia w kierunki dłoni. Poza tym w ciągu dnia towarzyszy mi to uczucie drętwienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łabędź
5 minut temu, Beata K napisał:

Bez zmian.

Trochę to niepokojące, że nic się nie zmieniło. Trzeba to pokazać jakiemuś specjaliście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Byłam, podobno to efekt stłuczenia mięśni, obrzęku i uścisku na nerw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Iwona
19 minut temu, Beata K napisał:

Bez zmian. To tak jak byś miał je "drętwe"(nie wiem czy to dobre określenie). Jeżdżę codziennie na rowerze i na 40 km mam już trudność ze zmianą przerzutki, czuję też ból promieniujący od łokcia w kierunki dłoni. Poza tym w ciągu dnia towarzyszy mi to uczucie drętwienia.

Miałam podobne objawy po 3 tygodniowym "ujeżdżaniu" nieodpowiedniego roweru na urlopie- jeździłam na za dużym MTB,  więc za bardzo byłam wyciągnięta i za mocno opierałam się na dłoniach, co spowodowało za duży ucisk na nerwy dłoni- najbardziej dotyczyło to kciuka i palca wskazującego- drętwienie, brak czucia- problemy z obsługą manetek itp, mąż zapinał biustonosz :),  jadłam jedną ręką -było trochę "dyskomfortu " w knajpach jak jadłam tylko widelcem ;). Dłoń dochodziła do siebie chyba ze cztery miesiące :( . Nic nie stosowałam, potem jeździłam na swoim rowerze i powoli przeszło- ale to długotrwały proces :( no i niestety aby nie pogłębiał się trzeba zmniejszyć lub wyeliminować naciski na nerwy w dłoni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Iwonka, tak się składa, że widelec obsługuje prawą dłonią ( nikt tego nie rozumie, taka anomalia) i właśnie ta dłoń szwankuje. Dziś straszą burzami, rower sobie odpuszczę, ręka odpocznie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
GBike

Swoja drogą dlaczego lekarze mają wywalone na nas zwykłych śmiertelników ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Dnia Monday, May 29, 2017 o 12:47, GBike napisał:

Swoja drogą dlaczego lekarze mają wywalone na nas zwykłych śmiertelników ?

Badanie było bardzo pobieżnie wykonane. Pan doktor bardziej skoncentrowany był na rozmowie o okolicach z których pochodzę. Myślę, że po powrocie udam się do swojego lekarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
GBike

@Beata K życzę zdrowia, podobno nerwy mają zdolność regeneracji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
janekb

Dorzucę kilka groszy. Najpierw zdrętwiałe palce. W zeszłym roku pojawiło mi się po dłuższej jeździe (wcześniej w trakcie pojawiało się i trzeba było strzepywać, ale przechodziło) i dwa miesiące trzymało. Akurat odwiedzałem fizjoterapeutę z bólami kolan (o tym później) powiedziałem co się dzieje z dłońmi, okazało się że problem z kręgosłupem, dwie wizyty z odpowiednimi ćwiczeniami plus praca w domu i przeszło, i nie wróciło. Po zmianie roweru na lepiej dopasowany problem się nie pojawia. Raz jedynie coś tam podrętwiało, ale kwestia złej pozycji. Ważne, że wiem co się dzieje i odpowiednie rozciąganie pomaga.

A teraz kolana. Po pewnym wyjeździe wspinaczkowo/trekkingowym zaczęło mnie boleć kolano. Głównie przy schodzeniu (największe obciążenia są wtedy na kolana). Po kilku dniach było to nie do zniesienia. Wspinanie, wchodzenie nie bolało schodzeni masakra. Trafiłem do ortopedy, usg nic nie wykazało, na wszelki wypadek rezonans. Pokazał lekkie uszkodzenie łąkotki (niby nic poważnego) i co gorsze chondromalację rzepki. Wizyty u fizjo się zaczęły i jest poprawa. Ogólnie problem wynika z braku stabilności stawu skokowego, co musiałem poprawić. Po drugie napięcie w paśmie biodrowo-piszczelowym. Pomaga rolowanie. Po trzecie rozluźnianie powięzi, dogłębny masaż plus drobne ćwiczenia i bólu w normalnym życiu nie mam. Dodam, że pod koniec zeszłego roku, ból był tak silny, że schodzenie po schodach musiałem wykonywać "zeskakując". O dziwo na rowerze było w miarę dobrze chociaż na ciężkich przełożeniach (szczególnie jazda na singlu) odczuwało się dyskomfort. 

Radę mam taką - udaj się do specjalisty i nie ma co na to oszczędzać kasy. Trafiłem na fachowca, który po pierwsze nie ściemniał, że będę zdrowy, ale powiedział, że jest szansa na zatrzymanie mocnego pogłębiania się tych problemów, ale dodał, że bez pracy w domu to za 2-3 lata będę mógł sobie patrzeć na rower wiszący na ścianie ;-) 5-6 wizyt i w sumie nie widzieliśmy się od lutego. Kolano szczególnie po ciężkim wysiłku w górach daje o sobie znać, ale jest to ból, który wynika po prostu ze zmęczenia mięśni i ciężkiej pracy niż to co było wcześniej. Wiem co robić jeśli ból się pojawi. Pilnuje ćwiczeń w domu (nie zajmuje mi to więcej niż 10 minut dziennie + rolowanie) i jest dobrze. Więc szukaj specjalistów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
karzaj
Napisano (edytowane)

Pozwolę sobie nieco odnowić temat.

Mianowicie interesuje mnie tutaj leczenie kolana komórkami macierzystymi. Widziałam,ze niektóre kliniki maja wlaśnie takie leczenie w swojej ofercie:

jak efekty?

Czy cala kuracja jest droga?

I czy jest tutaj osoba, która zdecydowała się na kurację? 

https://bonadea-krakow.net.pl/oferta/dermatologia-estetyczna/adivive-komorki-macierzyste/

Edytowane przez karzaj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
filipkaczmarczyk

Kuracja komórkam macierzystymi jest skuteczna, ale adzo droga, żeby zobaczyć efekty trzeba kilku zabiegów, a już jeden zabieg moim zdaniem sporo kosztuje. Ja teraz kupiłem sobie suplement wzmacniający stawy, ale Pani w aptece już przygotowała mnie, że potrzebna jest długotrwała kuracja. Jeżeli chodzi o ból to staram się unikać tabletek przeciwbólowych. Zamieniłem je na miejscowe stosowanie preparatu przeciwbólowego. Znalazlem środek o naturalnym składzie z DMSO (teraz to dość popularny składnik w walce z bólem). Jakby ktoś był ciekawy to można o nim poczytać na https://stopbol.pl/.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Adrian Kanecki
W dniu 28.08.2018 o 10:51, karzaj napisał:

Pozwolę sobie nieco odnowić temat.

Mianowicie interesuje mnie tutaj leczenie kolana komórkami macierzystymi. Widziałam,ze niektóre kliniki maja wlaśnie takie leczenie w swojej ofercie:

jak efekty?

Czy cala kuracja jest droga?

I czy jest tutaj osoba, która zdecydowała się na kurację? 

https://bonadea-krakow.net.pl/oferta/dermatologia-estetyczna/adivive-komorki-macierzyste/

jest to bardzo dobre leczenie drogie zależny od miasta, ale na pewno bolesne czasem do omdlenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się