paralotniarz

Pierwszy rower przełajowy (albo gravel)

Rekomendowane odpowiedzi

paralotniarz

Cześć,

Jak to często bywa trafiłem na forum szukając porady bardziej doświadczonych...

 

Wymyśliłem sobie, że będę sobie jeździł po lesie (żwir, trochę piachu), po polnych drogach plus jakieś 20 km asfaltu żeby na to łono natury dojechać i z niego wrócić.

Chcę jeździć szybko, trasy ok. 30-50km, raz-dwa razy w tygodniu. Więc chcę rower przełajowy (ew. gravel).

 

Będzie to mój pierwszy rower tego typu, dlatego nie mam za bardzo pojęcia który model i w jakim rozmiarze wybrać i czy cyclocross czy gravel. I tutaj proszę bardzo o poradę.

 

Chciałbym żeby rower miał napęd 1x11, hydrauliczne hamulce oraz sztywne osie.

 

 

Na mojej short liście znalazły się nast. modele:

1. https://www.rosebikes.pl/rose-pro-cross-apex-1x11-2671651

 

2. https://olimpiasport.pl/sklep/produkt/rower_cube_cross_race_sl_blue_green_2018/24062.983.1.1.pl2.0.htm

 

3. https://www.canyon.com/pl/road/inflite/2019/inflite-al-slx-6-0-race.html

 

4. http://accent-bikes.com/produkty/rowery/przelajowe/cx-one-pro-ta

 

5. https://7anna.pl/product-pol-11218-Rower-Octane-One-2019-Gridd-28.html

 

Wszystkie mi się podobają, ale każdy ma też jakieś wady (a przynajmniej tak mi się wydaje)

1. Rose - brak sztywnej osi w tylnim kole,

2. Cube, rama nie tak ładnie wykonana jak w canyonie czy rose, gdzie nie widać spawów.

3. Canyon - najdroższy

4. Accent - nie wiem czy nie za wysoki stosunek jakość/ cena? Czy po prostu wymyślam?

5. Octane one - gravel i hamulce mechaniczne.

 

Niestety nie mam możliwości przymiarki, poza rose w rozmiarze 58. I pojęcia nie mam czy lepiej rozmiar 56 czy 58.

Przy moich 184cm i 80kg wychodzi mi, że jestem gdzieś pomiedzy. Brać lepiej większą czy mniejszą ramę?

 

Z góry dziękuję za Wasze opinie.

Pozdrawiam

Krzysiek

 

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nath_147

Powinieneś zwrócić uwagę na przekrok. Ramy typowo cx będą miały wysoko górna rurę by można było wygodnie zarzucić rower na ramę podczas pokonywania przeszkód. Jeżeli nie zamierzasz sie scigac w licencjonowanych zawodach to graveli bym nie skreślał, w terenie mogą radzić sobie lepiej (szersze opony) a na dłuższych dystansach wygodniejsze.

Wysłane z mojego TA-1024 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ObiWanSymbian

Niestety na rozterki związane z rozmiarami nikt Ci nie pomoże. Musisz siadać i mierzyć. 

Co do wyboru między grave i XC to z mojego doświadczenia wynika ze każde XC jest agresywne i nerwowe. Praktycznie nie masz możliwości zmiany tej charakterystyki. Żadne mostki i offsety nie pomagają. 

Opony raczej będą węższe i bez miejsca na szerokie, a do tego fo mówisz fajne by były 38/40. 

 

 

W gravelach można wyróżnić dwie tendencje. Widoczne już na zdjęciach i potwierdzone doświadczalnie. 

Niektore to takie enduransowe krusery dające bardzo wyciągnięta pozycje. Rzekomo wygodną. Ale nie dla mnie. 

Druga to bardziej sportowe geometrie. Patrząc na zdjęcia widać to w Accent Furious oraz Octane One. 

Jeszcze nie jeździłem na tych dwóch ale na czuja zakładam ze będą mi bardziej pasowały. 

Trzeba się uzbroić w cierpliwość i poczekać aż sklepy zaczną się zapełniać nowymi kolekcjami. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
GrochowaMTB

Jakoś nie widzę do tego co opisujesz roweru CX. Przecież to rower na wyścig cyklocrossowy w błocie, po lesie, w trasie pełnej zakrętów, przez jakieś bale, schody, gdzie czasami rower się zarzuca na ramię. Rama roweru CX musi spełnić określone wymagania "homologacyjne" związane z przepisami rozgrywania zawodów CX. Poza tym budowana jest z założeniem uzyskania maksymalnej wydajności. gravelowa wolna jest przede wszystkim od przepisów rozgrywania takowych zawodów - stąd totalna różnorodność rowerów występujących w tym gatunku, poza tym nastawiona jest raczej na wygodę jazdy, zazwyczaj wejdą tam szersze opony. Sama konstrukcja, gięcie rur, cieniowanie w dobrym rowerze gravelowym ma powodować wygodę jazdy przede wszystkim. Łatwo zauważyć różnice w ramach np w rowerach Fuji czy Merida - tam różnice w budowie ram aż rażą po oczach. Zanim podjął bym decyzję jaki rower to jeszcze raz przemyślał do czego ten rower ma służyć. Czy do zawodów CX czy po prostu do jazdy po zróżnicowanym terenie.

Edytowane przez GrochowaMTB

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
paralotniarz

Dzięki. Skupiłem się na cx, bo wydawało mi się, że będą bardziej sportowe i bardziej odpowiednie do treningu.

Mam jeszcze takie spostrzeżenie, gravele są generalnie droższe od cx, albo na gorszym osprzecie przy tej samej cenie. I z kilogram cięższe. Nie wiem czy to kwestia marketingu czy jest cos na co nie zwróciłem uwagi?

Jeszcze a propos opon - jest jakiś limit/standard najszerszych, ktore wejdą? Np rose można zamówić od razu z 38. I druga rzecz czy szersze będą dużo wolniejszy czy to kwestia np bieżnika?

A jest coś co polecacie ze sportowych graveli? Octane one gridd, rose pro cross gravel (200 € droższy od cx :( )

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Andrzej Sawicki

Gravele są trochę droższe, bo to najnowsza moda. Producentom jeszcze nie zwróciły się inwestycje w nowe ramy. Co z tego, że część "graveli" ma dokładnie tę samą geometrię co tradycyjny przełaj (np. u Scotta), a niektóre są w zasadzie szosami z trochę grubszą oponą (Marin Gestalt).

Przełaje nie są takie straszne, jak je wszyscy obsmarowywują, tylko idą trochę bardziej w stronę roweru wyczynowo terenowego. Jeśli naprawdę rower będzie jeździł głównie w terenie, a nie hulał asfaltem, moim zdaniem CX jest dobrą opcją. Ale jeszcze lepszy byłby gravel na kołach 27,5, które z oponami około 50 mm dają lepszą amortyzację.

Limit rozmiaru opon zależy od producenta. Zwykle dojdziesz do 40 mm bez problemów, bo rowery CX muszą mieć zapas miejsca na dwa razy większą objętość opon oblepionych błotem w czasie wyścigu.

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarosław Okonkowski

Jestem właścicielem przełaja Merida cyclocross 500.

Bardzo sobie chwalę ten rower, na typowo szosowe wyprawy mam opony 32C których używam rzadko, głównie jeżdżę na 38C, zmieszczą się spokojnie 40C.

W głównej mierze jeżdżę po asfalcie (80%) reszta to lasy i bezdroża. Nie mam żadnych problemów w takim terenie. Jedynie głęboki piach jest mnie w stanie zatrzymać i oczywiście nie pakuję się w jakiś mega trudny teren.  Moje trasy to 70-340 km głównie przedział 120-170km. Nie mam większych problemów z jakimiś bólami. Hamulce tarczowe mechaniczne sprawują mi się doskonale (acz poznałem kolegę z tym samym modelem roweru, który narzekał na te hamulce), cenię sobie bardzo sztywną oś z przodu, żałuję, że nie ma jej też z tyłu (choć większych problemów z regulacją hamulców nie mam)

Moim zdaniem :

1. Niewielka różnica między cx a gravelami w zastosowaniu czy radzeniu sobie w terenie.

2. Rower MUSI się właścicielowi podobać!!!! Wierz mi to jest mega ważne. Musisz cieszyć się na jego widok.

3. Podstawowy bikefitting po przejechaniu około 500 km powinien być wliczony w koszty kupowania roweru (bardzo przydatna sprawa)

Pozdrawiam, życzę udanego wyboru 

P.S. Mam 182 cm i mam 56 rozmiar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nctrns

Cześć ;) to ja mam problemy ze Spyre, właśnie się zastanawiałem czy to Ty :) patrząc na awatar.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
GrochowaMTB

No tak, Gravele są droższe bo to gorący towar teraz. Jak prześledzisz jakieś giełdy rowerowe to zobaczysz za jaki relatywnie bezcen oddawane są przełaje. Często próbuje się je sprzedawać jako gravele aby wcisnąć komuś zielonemu w temacie. Używane gravele znikają właściwie z miejsca.

Osobiście uważam, że warto dopłacić znaczny nawet procent do tego aby rower był dla nas absolutnie komfortowy i sprawdzał się w tym do czego go zakupiliśmy. Najważniejsze więc jest pytanie - co chcemy robić z tym rowerem?! Serio, przemyśl to. Nie przeczę, może komuś i jest wygodnie na rowerze CX. Każdy ma inną budowę ciała, inne preferencje. Każdy ma też inne punkty odniesienia. Faktem jest jednak to, że rower CX przeznaczony jest na ostre tyranie w terenie przez godzinny wyścig czy trening. Założenia przy projektowaniu graveli mogą być natomiast różne... zakładam jednak, że jednak inne niż wyścigi CX :)

Na koniec jeszcze filmik

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
paralotniarz

wczoraj przejechałem się przed sklepem na fuji jari (2,5?), dzisiaj może uda mi się przymierzyć do rose pro cross. dochodzę do wniosku, że jeżeli nie jeździłem (poza pojedynczymi przejażdżkami) na rowerach z barankiem to niezależnie od tego czy będzie to cx czy gravel, czy rama mniejsza, czy większa to będę się czuł po prostu dziwnie, nienaturalnie. brakuje mi punktu odniesienia. więc będę musiał zaryzykować i trochę w ciemno coś wybrać.

zakładając, że nie będę jeździł dużo i daleko, powiedzmy te 2-3 h w tygodniu tylko po to żeby się zmęczyć, przypuszczam, że większy komfort gravela/większa nerwowość cx nie będą miały aż takiego znaczenia. tak mi się wydaje.

wysnułem sobie też taką teorię, że jeżdżąc nie do końca zgodnie z przeznaczeniem na cx (czyli bez zeskakiwania/wskakiwania i biegania) większa rama może być wygodniejsza i stabilniejsza dzięki zwiększonemu rozstawowi kół... ale nie wiem jak to życie zweryfikuje...

oczywiście jestem gadżeciarzem, wybrałem kilka rowerów, które mi się podobają, które są w miarę dostępne, które początkowo zaplanowany budżet przekraczają o jakieś 2k PLN i których potencjał wykorzystam pewnie w 50% :)

naczytałem się o sztywnych osiach, zwężanych główkach ramy, korbach z łożyskami press fit, widelcach full carbon, hamulce hydrauliczne nie są obowiązkowe, chociaż lepiej by je było mieć niż nie mieć (jeżdżę na winorze dakar z v-brejkami, więc różnicę i tak odczuję). chciałbym mieć wszystkie te bajery, ale nie wiem na ile jest to marketing, a na ile faktycznie przydatna rzecz.

doradźcie jeszcze proszę, który z poniższych będzie najlepszy, chodzi o kwestie techniczne, stosunek ceny do tego co oferuje i przede wszystkim czy to co mi przeszkadza ma faktycznie znaczenie.

1. Cube Cross Race SL blue'n'green 2018 /5800 PLN, ma wszystko co bym chciał, ale nie wiem czy widelec jest full carbon czy carbon/aluminium

https://bikepark24.pl/rower-przelajowy-cube-cross-race-sl-bluengreen-2018.html

2. Rose Pro Cross/ ok 6000 PLN, możliwość personalizacji przy zakupie, ale z tyłu brak sztywnej osi (jest też pro cross gravel, ale 200€ droższy i również bez sztywnej osi z tyłu)

https://www.rosebikes.pl/rose-pro-cross-apex-1x11-2671651?product_shape=shiny-orange%2Fgrey

3. Canyon INFLITE AL SLX 6.0 RACE / 6400 PLN, brak zwężanej główki ramy

https://www.canyon.com/pl/road/inflite/2019/inflite-al-slx-6-0-race.html

i jeszcze gravele

1. OCTANE ONE GRIDD 2019 / 5000 PLN, widelec carbon/al, hamulce mechaniczne

https://www.dobrerowery.pl/rower-octane-one-gridd-2019-niebieski?from=listing

2. NS BIKES RAG+ 2018 / 6800 PLN, cena...

https://www.dobrerowery.pl/ns-bikes-rag-2018?from=listing

 

 

 

Edytowane przez paralotniarz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Morgens

Część.

Ogólna uwaga do wybranych przez Ciebie rowerów. W tym przedziale cenowym każdy z nich spełni doskonale swoje zadanie. Jezeli chcesz jeździć od czasu do czasu po 2-3 godziny to ani sztywne osie, ani hamulce mechaniczne, ani widelec karbonowo aluminiowy ani w końcu brak zwezanych sterów nie zrobi Ci różnicy. Jedyne co się liczy w Twoim przypadku to rozmiar ramy. Dobrze dobierz ramę a reszta się nie martw, za 6k nie można kupić złego roweru, co najwyżej za mały/duży albo brzydki. I na koniec moja rada. Weź ładniejsz. Serio. Ale, że co, jak kobieta masz wybrać? Tak, ładniejszy... pamiętaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
paralotniarz

@ morgens - z tą radą zgadzam się w 100%. oczami się jeździ. gdyby nie wygląd gravela/cx to pewnie dalej katowałbym swoją winorę :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jarosław Okonkowski
22 godziny temu, nctrns napisał:

Cześć ;) to ja mam problemy ze Spyre, właśnie się zastanawiałem czy to Ty :) patrząc na awatar.

Spotkanie w Krakowie z Gustavem? Jaki ten świat mały :)

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
GrochowaMTB

Mała uwaga - nigdy nie wiadomo czy nie zaczniesz jeździć więcej na rowerze. Wywalić 6 tyś na rower, który w przyszłości okaże się nie przyszłościowy... to był by fatalny błąd. Radzę nie lekceważyć jednak szczegółów.

Sztywne osie - dlaczego? Bo to przyszły powszechnie obowiązujący i lepszy standard. Tak po prostu, kiedyś wszystko będzie już na sztywnych osiach a Ty kupisz rower kiedy one stają się standardem już na starcie przestarzały technicznie. A sprawa druga, sztywne osie dają lepsze prowadzenie kół, poczucie większej sztywności (nie ma opcji, że poczujesz jak koło się przesunie podczas ostrego depnięcia na twardo w korby. Poza tym zdjęcie koła nie kończy się ponownym ustawianiem hamulca co w znakomitej większości przypadków kończy się gdy masz oś QR 9mm

Dobre hamulce dlaczego? Bo na baranku wcale nie tak łatwo dociągnąć klamki gdy góra jest długa. Nie wiem gdzie jeździsz, ale jak przyjdzie Ci zjechać ze sporej stromizny to docenisz dobre heble w rowerze z barankiem. Gdy jedziesz na łapach twoje palce cisną klamki hamulcowe niestety bez długiej dźwigni - po chwili palce mogą nieco się zmęczyć. Serio :)  Z pewnością tu przewagę ma hydraulika, ale ja wychodzę z założenia, że mechaniki mają też swoje zalety - gdy np głównie jeździsz po płaskim. W związku z tym, że nie raz robię spadania po 600 - 800 metrów i to stromo to jestem wdzięczny za moje hydrauliczne brzytwy! Dla mnie hamulce były bardzo ważne przy wyborze roweru. Tu musisz sam to rozkminić.

Gravel dlaczego? Bo z czasem rower wyczujesz i o ile dzisiaj nie wiesz na czym siedzisz to jutro do roweru się przyzwyczaisz i jak stwierdzisz, że jednak nie do końca to jest to o co Ci chodziło to jesteś już w.... nie powiem gdzie. Bo przełaja odsprzedasz najwyżej za 50% ceny - więc lepiej go nie sprzedawać. I co, jeździć na rowerze, który nie do końca nas satysfakcjonuje?

Chłopie, przyłóż się do kupna tego roweru, chyba, że siedzisz na pieniądzach i stać Cię na kilkutysięczne pomyłki. I kup właściwy rozmiar ramy, jak kupisz za duży albo za mały to może się to odbić tak po prostu na twoim zdrowiu. To, że teraz tego nie czujesz nie oznacza, że nie poczujesz po 50 kilometrach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nath_147

Do kół na sztywne osie są adaptery na QR, regulacja hamulców spyre czy hydraulicznych po zdjęciu koła nie jest skomplikowana (trudniej z jednotłoczkowymi). Są jeszcze firmy które oferują frame sety (ale nie jest ich za wiele), więc zamiana nie musi być tak bolesna.

Wysłane z mojego TA-1024 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
GrochowaMTB
45 minut temu, Nath_147 napisał:

Do kół na sztywne osie są adaptery na QR, regulacja hamulców spyre czy hydraulicznych po zdjęciu koła nie jest skomplikowana (trudniej z jednotłoczkowymi)

Bez jaj. To co, ma teraz facet kupić rower w starym standardzie bo są druciarskie sposoby w (razie czego) aby do ramy założyć normalne koła posiłkując się adapterami? Skoro już teraz może kupić normalny rower, który już wszystko ma? Ja się pytam PO CO? :)

Rozumiem druciarstwo, jak ktoś od kilku lat ma rower i kupuje nowe koła i wtedy można uskutecznić takie kombinacje - a nawet lepsze! bo zastosować w takich kołach już na oś przelotową specjalne adaptery i sztywną ośkę 10 mm która wchodzi w widły standardu QR.

Edytowane przez GrochowaMTB
  • Lubię to! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sender

@paralotniarz

to jeszcze i ja Tobie namieszam w głowie😁

W tym wątku opisuję swojego  cube cross race

Po 1,5 roku i 7 tyś.km napiszę jedno, jeszcze raz wybrałbym ten rower. Rama wizualnie nie wygląda najgorzej, mimo, że spawy są wygładzane to są widoczne, nie są zrobione na gładko. Mi to nie przeszkadza. Czy sztywne osie są warunkiem koniecznym? Dla mnie tak, jednak czuć różnicę w porównaniu ze zwykłą ośką jaka była w szosie, wygoda przy zdejmowaniu i zakładaniu koła. Opona 35 śmiało wchodzi, szerszej nie zakładałem. Rower tlukę po mieście na dojazdy do pracy, na szutrach, piachach, w lesie jak i jakieś dłuższe wypady asfaltami 100-200 km. Tak jak @Andrzej Sawicki wspomniał, przełaj nie jest taki zły jak go malują. 

Niemniej chodzi mi po głowie kupno jeszcze szosy do typowego połykania asfaltów. Powiem szczerze, że masz ciężki temat co brać, a co nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Andrzej Sawicki

Różnicy w sztywności możesz nie poczuć, jeśli nie jeździsz wyczynowo. Moim zdaniem to jest tylko bonus poza jazdą MTB. Tzn. na sztywniaku w cięższym terenie zwalniam, bo szanuję swoje stawy, więc nie poczuję tej wady roweru.

Szybkozamykacze odchodzą do lamusa przez dwa problemy powiązane z hamulcami tarczowymi: 1. Przy montażu koła można łatwo minimalnie przesunąć tarczę i mieć obcierające hamulce (często). 2. Przy bardzo ostrym hamowaniu przednie koło może zostać wyszarpnięte z widelca, nawet kiedy jest prawidłowo dokręcone (bardzo rzadko). Sztywne osie eliminują oba te zjawiska.

Edytowane przez Andrzej Sawicki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nath_147

 

Bez jaj. To co, ma teraz facet kupić rower w starym standardzie bo są druciarskie sposoby...

 

Życzę mu by kupił jak najlepszy dla siebie rower. W tym budżecie taki dostać powinien, a jak widzisz bywa z tym różnie - powinien zwiększyć budżet? Może nawet od razu rozejrzeć się za carbonowymi rowerami, by być nie jeden a dwa kroki w przyszłość?

 

Jak rower nie ma sztywnych osi to już szrot? Nie można dać lepszych kół? (Choć i tak zysk będzie hipotetycznie mniejszy niż w przypadku sztywnych).

 

"Druciarkie sposoby" trochę ostro powiedziane ;-) osobiście druciarstwem nazwałbym kombinowanie z trytytkami, "drutem" lub przeróbki własnego autorstwa niż stosowanie rozwiązań które sam producent przewidział ;-).

 

 

 

Wysłane z mojego TA-1024 przy użyciu Tapatalka

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
GrochowaMTB
17 godzin temu, Nath_147 napisał:

 

 

 

Życzę mu by kupił jak najlepszy dla siebie rower. W tym budżecie taki dostać powinien, a jak widzisz bywa z tym różnie - powinien zwiększyć budżet? Może nawet od razu rozejrzeć się za carbonowymi rowerami, by być nie jeden a dwa kroki w przyszłość?

 

Jak rower nie ma sztywnych osi to już szrot? Nie można dać lepszych kół? (Choć i tak zysk będzie hipotetycznie mniejszy niż w przypadku sztywnych).

 

"Druciarkie sposoby" trochę ostro powiedziane 😉 osobiście druciarstwem nazwałbym kombinowanie z trytytkami, "drutem" lub przeróbki własnego autorstwa niż stosowanie rozwiązań które sam producent przewidział ;-).

 

 

 

Wysłane z mojego TA-1024 przy użyciu Tapatalka

 

 

 

Carbon to nie jest krok do przodu a raczej w bok. W życiu nie chciał bym karbonu do roweru przygodowego czy do jazdy rekreacyjnej. Gdybym się ścigał to pewnie to było by to najlepsze rozwiązanie. Karbon to również kłopoty.

o do druciarstwa to słów nie cofam ;) Założyciel wątku z pewnością był by w stanie znaleźć rower spełniający wszystkie wymagania bez kombinowania i wchodzenia w rozwiązania techniczne rodem z ubiegłego wieku :) 

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
paralotniarz

@GrochowaMTB,  próbuję się przyłożyć do kupna, jednak na chwilę obecną w zasadzie nie mam możliwości zrobić niczego innego poza przeglądaniem netu i rozmową z Wami. w sklepach tych rowerów jest jak na lekarstwo, a jak już są to albo za małe albo za duże.

@Sender dzieki za namieszanie, cube ląduje na czele stawki, skłaniam się  ku rozmiarowi 58 (z tego co wyczytałem cube ma mniejsze ramy w stos. do konkurencji.). o ile dobrze czytam wszystkie tabele z wymiarami/reachami/stackami to cube ma geometrie najbardziej zblizona do gravela (np NS RAG+).

ps - rozebrałeś już może rower, widelec jest full carbon?

z graveli rezygunję, wydaje mi się, że bardziej sportowy rower będzie dla mnie lepszy, inna kwestia, że za gravela w wymażonej konfiguracji musiałbym zapłacić koło 7k minimum, więc odpada.

rose dalej bardzo mi się podoba, ale brak sztywnej osi z tyłu nie daje mi spokoju.

canyon, chyba będzie najbardziej agresywny z całej trójki (rozważam raczej rozmiar 56).

 

a właśnie, może macie jeszcze jakieś propozycje, o ktorych nie pomyslelm? (budzet ok 6k, sztywne osie, naped 1x11)? i zeby rower byl dostepny, bo czesc ofert sklepowych jest mocno wirtualna.

 

 

 

 

Edytowane przez paralotniarz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sender

@paralotniarz niestety czy stety ale rura w cross race model 2017 jest aluminiowa. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się