Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'zawody' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • ROWERY – kompendium wiedzy, oceny, porady
    • Jaki rower do X złotych? Porady zakupowe.
    • Rowery - dyskusja ogólna
    • Rowery elektryczne (E-Bike)
    • Nasze rowery
  • OSPRZĘT i CZĘŚCI - serwis, kompendium wiedzy, oceny
    • Ramy, widelce sztywne
    • Amortyzatory przednie / tylne
    • Koła, opony, szytki, dętki, piasty
    • Napęd
    • Hamulce
    • Punkty podparcia
    • Osprzęt i części - ogólnie
    • Zrób to sam - druciarstwo
  • ODZIEŻ KOLARSKA / OBUWIE
    • Odzież kolarska - góra
    • Odzież kolarska - dół
    • Ochrona
  • AKCESORIA
    • Elektronika - sprzęt i oprogramowanie
    • Trenażery / rolki
    • Oświetlenie, odblaski
    • Pozostałe akcesoria
  • KOLARSTWO W PRAKTYCE
    • Twoje zdrowie!
    • Trening kolarski
    • Bike Fitting / Sizing
    • Zawody, wyścigi, imprezy, rajdy, zloty, warsztaty, festiwale...
    • Kolarstwo zawodowe
    • Turystyka rowerowa
    • Kolarze w Twojej okolicy
  • OGŁOSZENIA - DZIAŁ HANDLOWY
    • Ogłoszenia prywatne
  • SzajBajk Blog
    • SzajBajk Blog

Kalendarze

  • Imprezy rowerowe
  • Transmisje na żywo

Znaleziono 2 wyniki

  1. Bardo Śląskie - pierwszy etap zawodów z serii Strefa MTB Sudety 2017. Dzień zawodów: 15 kwietnia 2017, startujących: 331 osób, startujących w dystansie MINI: 218 + ja. zajęte miejsce: 25. Open, 8. M3. Moja strategia i jej realizacja podczas wyścigu. Na tych zawodach chciałem uniknąć korków, ustawiając się z przodu stawki i zaczynając mocnym tempem od razu po starcie: Żadnych korków na trasie. Plan mocnego startu zrealizowałem w 100%, ale musiałem zapłacić za to nieco później... Wyprzedzałem na podjeździe przez pierwsze kilkadziesiąt sekund, później moimi "ofiarami" padali jedynie zjeżdżający... Już po 10 minutach było jasne, kto wytrzymuje duże tempo na podjazdach. Czołowa dwudziestka była poza moim zasięgiem, ale co niektórych dopadałem na zjazdach: Kilku zawodników wciąż wyprzedzało mnie na podjazdach... ...a ja ich na zjazdach. Na nieznanej trasie trzeba być wyjątkowo uważnym! Ten zakręt zacieśniający mnie zaskoczył... Przewaga na zjazdach obniża morale przeciwników. Na błotnistych, grząskich ścieżkach F-SI pruł, pięknie... ...i połykał kolejnych kolarzy... ...i kolejnych. Pod liśćmi kryło się błoto i kamienie. Podjeżdżam do zawodnika, krzyczę "moja lewa"... ...i wykorzystuję pełny skok Lefciaka. Podjazdy również bywały techniczne: Stromizna, piekące z wysiłku nogi i do tego pełna koncentracja na śliskiej nawierzchni. Na stromych podjazdach czasami miałem nadzieję, że ktoś przede mną straci przyczepność i zacznie prowadzić rower. Sam miałem już momentami dosyć: No niechże zwolnią, ja już widzę na czerwono... ...uff, zwolnili Ostatnie proste przed odcinkiem technicznym. Na horyzoncie widać zawodnika, którego uda mi się dopaść i wyprzedzić na ostatnim dropie: Umiejętności do poprawy: siła - to nie przełożeń brakowało, tylko siły na stromych podjazdach, wzmocnienie gorsetu mięśniowego - ból "pleców" się tego domagał, moc na progu mleczanowym - stałe, wysokie tempo czołówki szybko mnie wykończyło. Wyścig był ciężki i niesamowicie przyjemny. Ostatni fragment trasy XC rewelacyjny (niestety kamera tuż przed nim się wyłączyła). Serdeczne dzięki za zdrową rywalizację i do zobaczenia na kolejnych zawodach!
  2. W tym odcinku opowiadam, co robiłem, by nie po prostu nie wycofać się z wyścigu...