Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'zawody' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • SzajBajk Blog
    • SzajBajk Blog
  • ROWERY – kompendium wiedzy, oceny, porady
    • Jaki rower do X złotych? Porady zakupowe.
    • Rowery - dyskusja ogólna
    • Rowery elektryczne (E-Bike)
    • Nasze rowery
  • OSPRZĘT i CZĘŚCI - serwis, kompendium wiedzy, oceny
    • Ramy, widelce sztywne, stery
    • Amortyzatory przednie / tylne
    • Koła, opony, szytki, dętki, piasty
    • Napęd
    • Hamulce
    • Punkty podparcia
    • Osprzęt i części - ogólnie
    • Zrób to sam - druciarstwo
  • ODZIEŻ KOLARSKA / OBUWIE
    • Odzież kolarska - góra
    • Odzież kolarska - dół
    • Ochrona
  • AKCESORIA
    • Elektronika - sprzęt i oprogramowanie
    • Trenażery / rolki
    • Oświetlenie, odblaski
    • Pozostałe akcesoria
  • KOLARSTWO W PRAKTYCE
    • Twoje zdrowie!
    • Trening kolarski
    • Bike Fitting / Sizing
    • Zawody, wyścigi, imprezy, rajdy, zloty, warsztaty, festiwale...
    • Kolarstwo zawodowe
    • Turystyka rowerowa
    • Kolarze w Twojej okolicy
  • OGŁOSZENIA - DZIAŁ HANDLOWY
    • Ogłoszenia prywatne

Kalendarze

  • Imprezy rowerowe w Polsce
  • Imprezy rowerowe za granicą
  • Zawody rangi PRO

Znaleziono 4 wyniki

  1. Malta Ski w Poznaniu to miejsce, gdzie można śmiało organizować zawody XC rangi UCI. Górka niby niewielka, ale pofałdowanie terenu daje duże możliwości. Tutaj właśnie stanąłem na starcie małego wyścigu przełajowego PTC Malta Tour. Oto krótka relacja z zawodów, a poniżej cały film. Na starcie stanęło zaledwie 20-30 zawodników. Był mróz i to mogło zniechęcić wielu. Poznaniacy - jak mogliście to przegapić Jedno okrążenie zajmowało około 4 minut, a jechaliśmy ich 11. Zaraz po starcie najdłuższy na trasie podjazd i heja w zakręty - było przyjemnie. Na początku dwóch zawodników od razu mi lekko odeszło i jechałem na trzeciej pozycji. Kręta trasa nie była ani trochę nudna, a przeszkody ustawiono wyraźnie wyżej, niż w typowych zawodach CX. Stopień mocno się uginał pod moim ciężarem, więc robiłem przezeń przekrok. Na drugim zdjęciu po prawej widać pierwszą dwójkę. Hit tych zawodów to Artur - orlik jadący na komunijnym rowerze swojej siostry. Na początku cisnął jak dziki, a "kolebocący" się bagażnik w jego rowerze dodawał całości komicznego wyglądu. Ja uzbrojony po zęby w igle, haj modulusy itd., a on na takiej maszynie, w dodatku z ostry kołem (oznacza to jedno przełożenie i ciągłe kręcenie korbą). "Na szczęście" taka jazda dała się Arturowi we znaki w końcu "strzelił" (pozdrawiam Cię, chłopie ). Pierwszej dwójce przydarzyła się chyba kraksa, bo obaj zeszli z trasy. I tak wyszedłem na prowadzenie do około 7-go okrążenia. Wtedy wyprzedził mnie jeden zawodnik, a kółko lub dwa później, jeszcze drugi. Jechaliśmy razem prawie do końca, a na ostatnim okrążeniu uzyskali nade mną przewagę. Dojechałem więc na trzeciej pozycji. Największą frajdą były zakręty, które z każdym okrążeniem próbowałem pokonywać szybciej. Na koniec małe przesłanie... Nie ważne, czy to Mistrzostwa Polski, czy "podwórkowe" ściganie. Pozycja na mecie również nie jest najważniejsza, o ile nie jechaliśmy poniżej oczekiwań. Liczy się moment "wpadnięcia" na metę. Jedno z najzdrowszych uzależnień na świecie
  2. Miejsce: Dzierżoniów Ranga: Mistrzostwa Polski (Eliminacja MP Kryterium #1) Organizator: Ośrodek Sportu i Rekreacji Dzierżoniów, ul. Strumykowa 1, 58-200 Dzierżoniów Dyscyplina: Szosa Region: Dolnośląski Związek Kolarski Kategorie: Żak | Żakini | Młodzik | Młodziczka | Junior Młodszy | Juniorka Młodsza | Junior | Juniorka | Orlik | Orliczka | Elita | Elita Kobiet Strona www: http://www.hotelosir.pl oraz https://www.pzkol.pl/kalendarz/312,miedzynarodowe-kryterium-kolarskie-dzierzoniow-2018.html
  3. Bardo Śląskie - pierwszy etap zawodów z serii Strefa MTB Sudety 2017. Dzień zawodów: 15 kwietnia 2017, startujących: 331 osób, startujących w dystansie MINI: 218 + ja. zajęte miejsce: 25. Open, 8. M3. Moja strategia i jej realizacja podczas wyścigu. Na tych zawodach chciałem uniknąć korków, ustawiając się z przodu stawki i zaczynając mocnym tempem od razu po starcie: Żadnych korków na trasie. Plan mocnego startu zrealizowałem w 100%, ale musiałem zapłacić za to nieco później... Wyprzedzałem na podjeździe przez pierwsze kilkadziesiąt sekund, później moimi "ofiarami" padali jedynie zjeżdżający... Już po 10 minutach było jasne, kto wytrzymuje duże tempo na podjazdach. Czołowa dwudziestka była poza moim zasięgiem, ale co niektórych dopadałem na zjazdach: Kilku zawodników wciąż wyprzedzało mnie na podjazdach... ...a ja ich na zjazdach. Na nieznanej trasie trzeba być wyjątkowo uważnym! Ten zakręt zacieśniający mnie zaskoczył... Przewaga na zjazdach obniża morale przeciwników. Na błotnistych, grząskich ścieżkach F-SI pruł, pięknie... ...i połykał kolejnych kolarzy... ...i kolejnych. Pod liśćmi kryło się błoto i kamienie. Podjeżdżam do zawodnika, krzyczę "moja lewa"... ...i wykorzystuję pełny skok Lefciaka. Podjazdy również bywały techniczne: Stromizna, piekące z wysiłku nogi i do tego pełna koncentracja na śliskiej nawierzchni. Na stromych podjazdach czasami miałem nadzieję, że ktoś przede mną straci przyczepność i zacznie prowadzić rower. Sam miałem już momentami dosyć: No niechże zwolnią, ja już widzę na czerwono... ...uff, zwolnili Ostatnie proste przed odcinkiem technicznym. Na horyzoncie widać zawodnika, którego uda mi się dopaść i wyprzedzić na ostatnim dropie: Umiejętności do poprawy: siła - to nie przełożeń brakowało, tylko siły na stromych podjazdach, wzmocnienie gorsetu mięśniowego - ból "pleców" się tego domagał, moc na progu mleczanowym - stałe, wysokie tempo czołówki szybko mnie wykończyło. Wyścig był ciężki i niesamowicie przyjemny. Ostatni fragment trasy XC rewelacyjny (niestety kamera tuż przed nim się wyłączyła). Serdeczne dzięki za zdrową rywalizację i do zobaczenia na kolejnych zawodach!
  4. W tym odcinku opowiadam, co robiłem, by nie po prostu nie wycofać się z wyścigu...