Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'elite drivo' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • SzajBajk Team
    • SzajBajk Blog
    • Nowości sprzętowe
  • ROWERY – kompendium wiedzy, oceny, porady
    • Jaki rower do X złotych? Porady zakupowe.
    • Rowery - dyskusja ogólna
    • Rowery elektryczne (E-Bike)
    • Nasze rowery
  • OSPRZĘT i CZĘŚCI - serwis, kompendium wiedzy, oceny
    • Ramy, widelce sztywne, stery
    • Amortyzatory przednie / tylne
    • Koła, opony, szytki, dętki, piasty
    • Napęd
    • Hamulce
    • Punkty podparcia
    • Osprzęt i części - ogólnie
    • Zrób to sam - druciarstwo
  • ODZIEŻ KOLARSKA / OBUWIE
    • Odzież kolarska - góra
    • Odzież kolarska - dół
    • Ochrona
  • AKCESORIA
    • Elektronika - sprzęt i oprogramowanie
    • Trenażery / rolki
    • Oświetlenie, odblaski
    • Pozostałe akcesoria
  • KOLARSTWO W PRAKTYCE
    • Twoje zdrowie!
    • Trening kolarski
    • Bike Fitting / Sizing
    • Zawody, wyścigi, imprezy, rajdy, zloty, warsztaty, festiwale...
    • Kolarstwo zawodowe
    • Turystyka rowerowa
    • Kolarze w Twojej okolicy
  • OGŁOSZENIA - DZIAŁ HANDLOWY
  • KAFEJKA
  • ADMINISTRACJA

Kalendarze

  • Imprezy rowerowe w Polsce
  • Imprezy rowerowe za granicą
  • Zawody rangi PRO

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Znaleziono 1 wynik

  1. Elite Drivo II - do ciężkich robót "zwiftowych". Elite Drivo 2 to już nie nowość - nie można jednak o nim powiedzieć, żeby się postarzał. Ten trenażer męczyłem chyba już dwa lata i stał się on moim ulubionym narzędziem, do "piłowania" w domu, a ostatnio - na tarasie studia SzajBajkowego Moją sympatię zyskał on dzięki swoim trzem cechom... 1. Cisza na planie! Drivo II jest bardzo cichy. Nie męczy uszu, a przecież na sprzęcie takiej klasy nie jeździ się raz w tygodniu po 45 minut. Najlepszym dowodem jego bezszelestnej pracy jest fakt, że mogłem na nim nagrywać odcinki treningowe, z podpiętym do koszulki mikrofonem, który prawie wcale nie wyłapywał dźwięku trenażera. Zdarzyło mi się nawet, że mikrofon na kablu nie zadziałał i dźwięk poszedł ze stojącej 2 metry ode mnie kamery - nie było problemu ze zrozumieniem tego, co mówię. Na tym trenażerze przekonasz się, jak głośny jest napęd Twojego roweru i usłyszysz od razu, gdy łańcuch będzie suchy... 2. Płynność fal Dunaju... Na zdjęciach oglądacie moją przełajówkę, podpiętą do Drivo 2 na dworze, bez podłączania do prądu. Koło zamachowe i podwójny pasek napędowy sprawiają, że trenażer kręci się bardzo płynnie, imitując bardzo dobrze jazdę "w realu". Opór rośnie wraz ze wzrostem prędkości, więc treningi interwałowe wykonywałem bez problemu, nie podłączając nawet tego sprzętu do gniazdka. Wystarczy zmienić przełożenie i "przywatować", żeby bez problemu osiągać moce powyżej 300 W. UWAGA: to nie jest urządzenie mobilne i ze względu na jego dużą wagę nie zabierałem go na zawody do rozgrzewek. Na Drivo przesiadałem się bezpośrednio z bardzo dobrze działającego Tacxa Flux, jednak płynność tego ostatniego jest odczuwalnie gorsza. Dodatkowo Drivo dobrze sobie radzi w kwestii interakcji ze Zwiftem. Wkurzał mnie jedynie fakt, że jeśli musiałem awaryjnie przerwać trening w trakcie interwału (np. idąc odebrać telefon) i wznawiałem jazdę jeszcze podczas trwania interwału, to rozkręcenie trenażera było bardzo trudne. 3. Stabilny, jak widać... Elite Drivo 2 nie jest piękny, nie przypomina statków Star Wars, jak przepiękne moim zdaniem trenażery Tacx. Jednak, ze swoimi szeroko rozstawionymi nóżkami (jakkolwiek by to nie brzmiało), pozwoli Ci na ostrą jazdę. Początkowo narzekałem trochę na skrzypienie, ale nie zauważyłem, że posiada on dodatkowe, regulowane podstawki - te czerwone pokrętła - które bardzo dobrze stabilizują całą konstrukcję. Po ich dokręceniu do podłogi, wszelkie dźwięki ucichły. Samo ramię przednie ma podparcie aż w pięciu miejscach! Do tego jest ono naprawdę długie. Podsumowanie. Elite Drivo II jest w tym momencie znacznie tańszy od Tacx'a Neo 2 i mogę go śmiało polecić mocno wkręconym w zimowe treningi. Ja używałem go również do krótszych, precyzyjnych sesji interwałowych w lecie. Wadą tego sprzętu jest bardzo giętka rączka do przenoszenia, więc chwytając za nią, nigdy nie ciągnijcie pod kątem, ale zawsze w pionie. Poza tym oczywiście zamontujecie roweru ze sztywną osią, a precyzja pomiaru mocy jest na najwyższym poziomie, co sprawdzałem z miernikiem mocy Favero Assioma. Z Drivo musiałem się rozstać, bo jego miejsce zajął kolejny model testowy - Elite Suito - już na pierwszy rzut oka dużo lżejszy i bardziej kompaktowy, ale o nim wkrótce...